Przejdź do zawartości
Menu główne
Menu główne
przypnij
ukryj
Nawigacja
Strona główna
Ostatnie zmiany
Losowa strona
Pomoc z MediaWiki
Mazovia
Szukaj
Szukaj
Utwórz konto
Zaloguj się
Narzędzia osobiste
Utwórz konto
Zaloguj się
Strony dla anonimowych edytorów
dowiedz się więcej
Edycje
Dyskusja
Edytujesz
Gdy mrozisz smażone wypieki, liczy się moment przed smażeniem
Strona
Dyskusja
polski
Czytaj
Edytuj
Edytuj źródło
Wyświetl historię
Narzędzia
Narzędzia
przypnij
ukryj
Działania
Czytaj
Edytuj
Edytuj źródło
Wyświetl historię
Ogólne
Linkujące
Zmiany w linkowanych
Strony specjalne
Informacje o tej stronie
Uwaga:
Nie jesteś zalogowany. Jeśli wykonasz jakąkolwiek zmianę, Twój adres IP będzie widoczny publicznie. Jeśli
zalogujesz się
lub
utworzysz konto
, Twoje zmiany zostaną przypisane do konta, wraz z innymi korzyściami.
Filtr antyspamowy.
Nie
wpisuj tu nic!
Trzymaj pojemnik w miejscu suchym i chłodnym, ale nie w lodówce. Lodówka to najczęstszy błąd: panuje tam wysoka wilgotność, a faworki wyjęte z zimna na stół natychmiast pokrywają się kropelkami wody. Jeśli w pomieszczeniu jest parno, wybierz szafkę z dala od czajnika, zlewu i okapu. Słońce też nie służy – nagrzany tłuszcz jełczeje i zmienia smak.<br><br>Ciasto na chrust, czyli faworki, to w założeniu prosty mieszanka mąki, jajek, tłuszczu i odrobiny cukru. Problem pojawia się, gdy ciasto twardnieje, pęka przy wałkowaniu albo chłonie tłuszcz zamiast się smażyć. Wtedy do gry wchodzą dodatki, o których krążą sprzeczne opinie: spirytus, ocet i śmietana. Każdy z nich działa inaczej, więc zanim coś dolejesz, warto wiedzieć, co dokładnie kupujesz w zamian.<br><br>Najlepszym pojemnikiem jest puszka blaszana z dopasowaną pokrywką albo szklany słój z uszczelką. Plastikowe pojemniki też działają, ale tylko takie, które naprawdę szczelnie się zamykają — jeśli pokrywka chodzi luźno, wilgoć z powietrza dostanie się do środka w ciągu kilku godzin. Na dnie połóż kawałek papierowego ręcznika lub bibuły, a potem układaj faworki warstwami, przekładając każdą warstwę kolejnym arkuszem papieru. Nie zgniataj ich i nie wrzucaj na kupę — wszędzie tam, gdzie faworki stykają się bezpośrednio, zbiera się wilgoć i tworzą się miękkie plamy.<br><br>Proszek do pieczenia i drożdże to nie dwie wersje tego samego środka spulchniającego. Działają inaczej, w innych warunkach i dają inny efekt. Kiedy w przepisie zabraknie drożdży, sięgnięcie po proszek wydaje się logiczne, ale zamiana nie jest neutralna. Ciasto zmieni strukturę, smak i zachowanie w piekarniku. Część cech zyskasz, część stracisz nieodwracalnie.<br><br>Co decyduje o strukturze po rozmrożeniu Największe znaczenie ma temperatura i czas smażenia przed mrożeniem. Wypieki smażone na półtwardo, czyli wyjęte z tłuszczu, gdy skorupka dopiero się zarumieni, po rozmrożeniu będą niedopieczone w środku. Drugi czynnik to zawartość wody w nadzieniu. Nadzienia z surowych owoców, twarogu czy mięsa z sosem uwalniają podczas zamrażania wodę, która tworzy kryształki lodu i rozrywa strukturę ciasta. Trzeci — szybkość mrożenia. Wolne zamrażanie w domowej zamrażarce powoduje powstawanie dużych kryształów lodu, które mechanicznie niszczą ścianki porów ciasta.<br><br>Jak sprawdzić mieszankę przed wlaniem na patelnię Nie ma potrzeby zgadywania. Wsyp odrobinę mieszanki na rozgrzaną patelnię i obserwuj, kiedy pojawi się pierwszy obłok dymu. Jeśli dym pojawia się przed wrzuceniem produktu, temperatura jest już zbyt wysoka. Prosty test: kropla mieszanki na patelni powinna lekko skwierczeć, ale nie dymić. Przy smażeniu na głębokim tłuszczu użyj termometru kuchennego i trzymaj się zakresu 160–180 stopni Celsjusza dla większości potraw.<br><br>Mrożenie smażonych wypieków rzadko kończy się dokładnie takim samym efektem, jaki wyszedł z garnka z olejem. Problem nie tkwi w samym zamrażaniu, lecz w tym, co dzieje się z ciastem i tłuszczem przed włożeniem do zamrażarki oraz w sposobie rozmrażania. Smażenie wytwarza skorupkę z tłuszczu, która po zamrożeniu twardnieje i traci przyczepność do wilgotnego wnętrza. Po rozmrożeniu tłuszcz częściowo się wycofuje, skorupka mięknie, a para wodna z nadzienia rozsadza strukturę od środka. Efekt to wypiek ciężki, często z zakalcem i wilgotnym spodem.<br><br>Typowe błędy to mieszanie tłuszczu zwierzęcego z roślinnym bez przemyślenia, dolewanie świeżego oleju do już użytego oraz podgrzewanie mieszanki na maksymalnym ogniu. Rozgrzewaj tłuszcz stopniowo, na średnim ogniu, i nie czekaj, aż zacznie dymić. Jeśli dym się pojawi, zdejmij patelnię z ognia, odczekaj chwilę i dopiero wtedy smaż. Nigdy nie ratuj przypalonego tłuszczu przez dolewanie nowego.<br><br>Praktyczna zasada jest prosta: mroź wyłącznie wypieki całkowicie usmażone, najlepiej z nadzieniem o niskiej wilgotności. Po usmażeniu odsącz je z tłuszczu na kratce, nie na papierowym ręczniku, i ostudź do temperatury pokojowej. Ciepłe wypieki włożone do zamrażarki zaparują, a para skropli się i zamarznie w postaci szronu na powierzchni. Układaj je pojedynczo na blaszce, wstępnie zamrażaj przez dwie–trzy godziny, a dopiero potem przekładaj do worków lub pojemników. Dzięki temu się nie posklejają.<br><br>Temperatura dymienia to punkt, w którym tłuszcz zaczyna się rozkładać i wydzielać widoczny dym. Dla pojedynczego tłuszczu jest to wartość w miarę stała, zależna od zawartości wolnych kwasów tłuszczowych, wody i zanieczyszczeń. W mieszance decyduje składnik o najniższej temperaturze dymienia, a nie średnia arytmetyczna. Dodatek masła czy oliwy z pierwszego tłoczenia do oleju o wysokiej temperaturze dymienia obniża ją do poziomu najsłabszego ogniwa.<br><br>Mieszanie dwóch rodzajów tłuszczu to częsty nawyk: resztka oleju rzepakowego plus łyżka masła, smalec dopełniony oliwą. Wiele osób zakłada, że skoro oba tłuszcze są jadalne, temperatura dymienia mieszanki wypadnie gdzieś pośrodku. To założenie jest błędne i prowadzi do przypalonego jedzenia oraz nieprzyjemnego zapachu w kuchni.
Opis zmian:
Wszelki wkład na Mazovia może być edytowany, zmieniany lub usunięty przez innych użytkowników. Jeśli nie chcesz, żeby Twój tekst był dowolnie zmieniany przez każdego i rozpowszechniany bez ograniczeń, nie umieszczaj go tutaj.
Zapisując swoją edycję, oświadczasz, że ten tekst jest Twoim dziełem lub pochodzi z materiałów dostępnych na warunkach
domeny publicznej
lub kompatybilnych (zobacz także
Mazovia:Prawa autorskie
).
PROSZĘ NIE WPROWADZAĆ MATERIAŁÓW CHRONIONYCH PRAWEM AUTORSKIM BEZ POZWOLENIA WŁAŚCICIELA!
Anuluj
Pomoc w edycji
(otwiera się w nowym oknie)
Przełącz ograniczenie szerokości strony