Winyl czy szelak: co naprawdę kryje się w historii płyty
Czyszczenie to osobny rozdział. Szelak przemywa się letnią wodą z łagodnym detergentem i suszy natychmiast, bo woda wnika w strukturę. Winyl czyści się płynami na bazie alkoholu izopropylowego, nakładanymi miękką szczoteczką wzdłuż rowka, a nie w poprzek. Najczęstszy błąd to czyszczenie na sucho szmatką z mikrofibry — kurz wciera się wtedy w rowek i trzaski nasilają się. Igłę warto szczotkować po każdym odtworzeniu, a wkładkę wymieniać zgodnie z zaleceniem producenta, zwykle po kilkuset godzinach pracy.
Dostępne są też urządzenia rozładowujące: pistolety jonizujące, szczotki z węglem oraz podkładki przewodzące pod talerz gramofonu. Jonizator neutralizuje ładunek strumieniem jonów dodatnich i ujemnych, ale wymaga trzymania dyszy kilkanaście centymetrómieszkanie w bloku od płyty. Zbyt blisko może osadzić ozon i pył. Szczotka węglowa działa natychmiast, o ile jest uziemiona — dotknij metalowej części obudowy gramofonu, żeby odprowadzić ładunek. Podkładka przewodząca pod talerz sprawdza się przy długich odsłuchach, bo stale odprowadza ładunek przez oś silnika.
Przełom nastąpił w połowie XX wieku, gdy kolory ścian do salonu produkcji płyt zaczęto używać polichlorku winylu. Tworzywo było elastyczne, odporne na pęknięcia i pozwalało na znacznie mniejszy nacisk igły. Zmniejszono też prędkość obrotową do 33 i 45 obrotów, co wydłużyło czas nagrania z kilku do kilkudziesięciu minut na stronę. Równolegle zmienił się rowek: zamiast szerokiego i płytkiego stosowano wąski i głębszy zapis, który wymagał nowego typu wkładki. W praktyce oznacza to, że na jednym gramofonie nie odtworzy się poprawnie zarówno szelaku, jak i winylu — potrzebne są dwie różne wkładki albo wymienne igły o odmiennej średnicy końcówki.
Współczesny renesans płyt winylowych bywa mylony z ich pierwotną historią. Zanim czarny krążek z PVC trafił do salonów, nośnikiem dźwięku były cylindry fonograficzne, a później płyty szelakowe. Szelak to twarda, krucha żywica, którą odlewano na płaski dysk o prędkości 78 obrotów na minutę. Z takiej płyty korzysta się inaczej niż z winylu: jest ciężka, łamliwa i wymaga stalowej igły o odpowiednim profilu. Pierwszy błąd początkującego kolekcjonera to traktowanie szelaku jak winylu — odtwarzanie go nowoczesną wkładką magnetyczną o nacisku poniżej dwóch gramów kończy się zniekształconym dźwiękiem, a często uszkodzeniem rowka.
Jak odróżnić nośnik i dobrać sprzęt Najprostszy test to waga i wygląd. Płyta szelakowa jest wyraźnie cięższa, ma gruby, sztywny korpus, a jej etykieta często pochodzi sprzed lat sześćdziesiątych. Winyl jest cieńszy i lekko się ugina, choć nie należy go wyginać na siłę. Druga wskazówka to prędkość: jeśli opis mówi o 78 obrotach, niemal na pewno masz do czynienia z szelakiem. Do odtwarzania takiej płyty potrzebny jest gramofon z regulacją obrotów i wkładką ceramiczną lub specjalną wkładką do płyt szelakowych. Zwykła wkładka magnetyczna z igłą eliptyczną zniszczy rowek w kilka odtworzeń, a zniszczenia tego nie da się naprawić.
Trwały efekt daje połączenie trzech nawyków: czyszczenia na mokro przed każdym odsłuchem, uziemionej szczotki węglowej i przechowywania w obojętnych materiałach. Wilgotność przechowywanie w małym mieszkaniu pomieszczeniu utrzymuj między czterdzieści a pięćdziesiąt procent. Jeśli po tych zabiegach trzaski nie ustępują, problemem jest rowek, nie prąd. Wtedy pozostaje profesjonalne czyszczenie ultradźwiękowe albo akceptacja zużycia. Statyka jest do opanowania, uszkodzenie mechaniczne nie.
Jeśli nie masz wejścia PHONO i nie chcesz wbudowanego przedwzmacniacza, kup zewnętrzny. To zwykle lepsze rozwiązanie niż przedwzmacniacz w gramofonie, bo możesz go wymienić, gdy zmienisz wkładkę lub wzmacniacz. Zewnętrzny przedwzmacniacz pozwala też lepiej dopasować pojemność i rezystancję do wkładki, co słychać przy droższych modelach. Wbudowany przedwzmacniacz ma sens wtedy, gdy liczy się prostota i podłączasz gramofon do jednego, konkretnego urządzenia bez planów rozbudowy.
Sprawdź, czy przedwzmacniacz da się wyłączyć Wiele gramofonów z wbudowanym przedwzmacniaczem ma przełącznik PHONO/LINE. To najważniejszy element, na który warto patrzeć. Jeśli takiego przełącznika nie ma, a gramofon ma na stałe aktywny przedwzmacniacz, nie podłączysz go do wejścia PHONO we wzmacniaczu. Zostaje ci tylko wejście liniowe. Gorzej: niektóre modele mają przedwzmacniacz włączony na stałe i nie da się go ominąć, co ogranicza przyszłą rozbudowę systemu. Przed zakupem sprawdź w instrukcji, czy sygnał można poprowadzić z pominięciem wbudowanego układu.
Antyskating to mechanizm w gramofonie, który przeciwdziała sile odśrodkowej wypychającej ramię z rowka. If you liked this information and you would like to obtain additional information regarding Przechowywanie w małym mieszkaniu kindly see the web page. Bez niego igła przesuwa się zbyt szybko do środka płyty, co powoduje zniekształcenia dźwięku i nierównomierne zużycie rowka. Wiele osób go ignoruje, a to błąd — prawidłowa regulacja potrafi zdziałać więcej niż wymiana wkładki.