Remont jednego pokoju niszczy podłogę? Ten błąd kosztuje najwięcej

Z Mazovia

Bąble pod świeżo naklejoną tapetą to najczęstszy problem, z jakim mierzą się osoby wykańczające wnętrza. Powstają, bo klej nie związał włókien tapety z podłożem w równym tempie albo bo w powietrzu uwięzionym między tapetą a ścianą zabrakło drogi ujścia. Zanim zaczniesz ratować całą powierzchnię, sprawdź, czy bąble są miękkie i wypełnione powietrzem, czy twarde i wyschnięte. Od tego zależy metoda działania.

Pędzel jest potrzebny na narożnikach, przy sufitach, listwach przypodłogowych i wokół ram okiennych. Najpierw maluj pędzlem pas o szerokości około 5–8 cm wzdłuż krawędzi, a dopiero potem wchodź wałkiem w resztę ściany. Wałek powinien nachodzić na pomalowany pędzlem pas, zanim ten wyschnie — inaczej powstanie widoczna granica. Do takich prac używaj pędzla o prostym, ściętym włosiu, które nie rozwija się na boki. Pędzel z naturalnego włosia zostawia ślady i nie nadaje się do farb wodnych — wybieraj syntetyczne.

Kurz w powietrzu nie bierze się z niczego. W większości wnętrz to ten sam pył, który osiada na meblach, dywanach i parapetach, a potem zostaje poderwany przez strumień powietrza z nawiewu. Jeśli czujesz, że po włączeniu klimatyzacji, wentylacji mechanicznej albo nawiewnika w samochodzie robi się „duszno i piaszczyście", problem prawie nigdy nie leży w samym urządzeniu. Leży w tym, jak ustawiony jest kierunek i jak wygląda droga powietrza przed wyjściem z kratki.

Zabezpieczanie zacznij od góry, nie od podłogi. Meble z remontowanego pokoju wynieś albo przenieś na środek i szczelnie okryj. Do przykrywania używaj folii budowlanej grubszej niż ta spożywcza, a nie starych koców czy prześcieradeł – tkaniny przepuszczają pył i wchłaniają zapachy farb. Folię układaj tak, aby sięgała podłogi i zachodziła na siebie zakładkami. Zakładki zabezpiecz taśmą malarską, która nie zostawia śladów kleju na lakierze.

Zabezpieczenie podłogi i mebli, które zostają w pomieszczeniu Podłogę w remontowanym pokoju przykryj w dwóch warstwach: najpierw tektura lub płyta pilśniowa, dopiero na to folia. Odwrotna kolejność to typowy błąd – folia przesuwa się pod stopami i pęka. Krawędzie wyprowadź na ściany na wysokość kilkunastu centymetrów i przyklej taśmą. W pokojach przyległych, przez które będziesz chodzić, połóż na podłodze folię samoprzylepną lub grubą folię z taśmą na łączeniach. Dywan czy wykładzinę zwiń i wynieś – nie da się ich skutecznie odpylić po remoncie.

Wybieraj farby przeznaczone do trudnych warunków. Wodorozcieńczalne akrylowe schną szybciej niż olejne, ale są wrażliwe na zimno. Rozpuszczalnikowe tolerują niższą temperaturę, za to dłużej uwalniają zapach. Jeśli pomieszczenie jest stale wilgotne, sięgnij po farbę z dodatkiem środka grzybobójczego – inaczej po kilku tygodniach na ścianie pojawi się nalot. Przed malowaniem odczekaj, aż podłoże będzie miało wilgotność poniżej 4 proc. dla tynku i 2 proc. dla betonu.

Po zakończeniu prac nie zdejmuj zabezpieczeń od razu. Najpierw zwiń folię i karton do środka, tak aby pył został w środku pakunku, i wynieś je w tej formie. Dopiero potem odkurzaj – najlepiej odkurzaczem z filtrem, na mokro lub na sucho z workiem. Ścieraj powierzchnie wilgotną szmatką, nie suchą, żeby nie wzniecać pyłu. Typowy błąd to szorowanie podłogi wodą z dużą ilością detergentu – lakier i olejowane drewno tego nie lubią. Otwórz okna na kilka godzin po sprzątaniu, żeby wilgoć i zapach zdążyły zniknąć, zanim wstawisz meble na miejsce.

Na koniec kwestia, o której się zapomina: wilgotność. Gdy powietrze jest zbyt suche, pył unosi się łatwiej i dłużej pozostaje w zawieszeniu. Nawilżacz ustawiony na umiarkowany poziom zmniejsza to zjawisko. Gdy jest zbyt wilgotno, kurz zamienia się w osad i przykleja do kratek. Utrzymuj wilgotność w okolicy wartości zalecanych dla pomieszczeń mieszkalnych, a nawiew będzie pracował czyściej. Połączenie właściwego kierunku, czystego filtra i umiarkowanej wilgotności załatwia problem w większości przypadków.

Typowy błąd to ustawienie nawiewu na najwyższy bieg i skierowanie go w stronę, gdzie stoi kurz. Ludzie robią tak, bo chcą szybko schłodzić lub ogrzać pomieszczenie. Efekt jest odwrotny: powietrze wiruje, pył fruwa, a odczucie chłodu czy ciepła jest gorsze. Lepiej ustawić średni lub niski bieg i dać powietrzu czas na równomierne rozprowadzenie. Drugi błąd to zasłanianie kratki meblami, firankami lub parawanem. Nawiew potrzebuje swobodnej przestrzeni co najmniej kilkudziesięciu centymetrów przed wylotem, inaczej strumień odbija się i miesza z kurzem z podłogi.

Do mycia używaj dwóch wiader — jedno z wodą z płynem, drugie z czystą wodą do płukania. Brudna woda z płynem po kilku metrach kwadratowych sama staje się źródłem smug. Zmieniaj ją częściej, niż podpowiada intuicja. Okna myj na końcu, po podłogach, ale ostrożnie — woda spływająca po szybie zbierze pył z ramy i spłynie na parapet. Parapety przetrzyj jeszcze raz po umyciu szyb. Nie otwieraj szeroko okien w trakcie sprzątania, jeśli na zewnątrz jest wietrznie — naniesie nowy pył. Wietrz krótko i intensywnie, najlepiej po zakończeniu prac w danym pomieszczeniu.