Pościel zapasowa w szafie pachnie stęchlizną? Oto co robisz źle
Jak ułożyć pościel w szafie, żeby nie przechodziła zapachem Nie układaj jej w jedną ciasną kostkę. Każdy zestaw składaj osobno i przekładaj warstwą czystej, przewietrzonej tkaniny bawełnianej albo cienkiego płótna. Chodzi o to, żeby poszczególne komplety nie dotykały bezpośrednio drewna ani siebie nawzajem. Drewno — zwłaszcza świeże, lakierowane albo klejone — przez pierwsze miesiące uwalnia zapachy, które wnikają w tkaninę. Jeśli masz taką możliwość, wyłóż półkę papierem bezkwasowym albo czystą bawełnianą szmatką i dopiero na tym kładź pościel.
Nie używaj środków zapachowych w szafie. Wszystkie zawieszki, saszetki i kostki zapachowe działają na tej samej zasadzie co odświeżacz w łazience — przykrywają problem, a po kilku tygodniach pościel nimi przesiąka. Pranie w płynie perfumowanym też nie pomaga; zostawia na tkaninie warstwę, która z czasem zaczyna nieprzyjemnie reagować z wilgocią. Najlepiej wyprać pościel w łagodnym środku bez zapachu i dokładnie wypłukać. Jeśli chcesz, żeby pachniała, wrzuć do pralki podczas ostatniego płukania kilka kropli olejku eterycznego — ale tylko wtedy, gdy masz pewność, że nie zostawi tłustych plam.
Jak dobrać dodatki, żeby róż nie stał się słod
Zacznij od ustalenia, jaka temperatura panuje u ciebie w nocy. W pomieszczeniu, gdzie termometr pokazuje 16–18 stopni, sprawdzi się pościel o gramaturze 110–130 g/m². Przy 19–21 stopniach wybieraj tkaniny w przedziale 120–140 g/m². Powyżej 22 stopni nie kupuj nic cięższego niż 110 g/m², bo będzie się kleić do ciała. To jedna liczba, która eliminuje większość nieporozumień.
Jeśli decydujesz się na dwie kołdry, wybierz je tak, by różniły się gramaturą, a nie tylko nazwą. Sprawdź metkę — podana jest masa wypełnienia na metr kwadratowy. Kołdra letnia powinna mieć 150–200 g/m², zimowa 300–350 g/m². Nie kupuj obu o tej samej gramaturze, bo różnica będzie pozorna. Zwróć też uwagę na rozmiar — obie powinny pasować do tej samej poszwy, inaczej będziesz zmieniać także komplet pościeli. Najlepiej wybrać ten sam wymiar, np. 200x220 cm.
Sprawdź jeszcze jedno: czy pościel nie leży w szafie razem z rzeczami, które same w sobie śmierdzą. Obuwie, kurtki, torby sportowe, wełniane swetry — wszystko to oddaje zapach do otoczenia. Zapasowa pościel powinna mieć osobną półkę, możliwie wysoko, z dala od podłogi i drzwi. Jeśli masz tylko jedną szafę na wszystko, oddziel pościel od reszty materiałową zasłonką albo trzymaj ją w przewiewnym worku z bawełny, nigdy w folii ani w plastikowym pojemniku. Folia zatrzymuje wilgoć i po dwóch miesiącach gwarantuje stęchliznę.
Trzecia rzecz, na którą warto uważać, to barwa światła. Ciepłe, żółtawe światło jest przyjemniejsze wieczorem, ale przy zbyt niskiej temperaturze barwowej litery tracą kontrast i trzeba się bardziej wytężać. Zimne, niebieskawe światło z kolei pobudza i utrudnia zasypianie. Rozsądny kompromis to światło o barwie zbliżonej do zachodzącego słońca — nie za żółte, nie za białe. Jeśli lampka ma regulację, ustaw ją na tyle jasno, żeby czytać bez wysiłku, ale nie tak, żeby kartka świeciła jak ekran.
Najczęstszy błąd to wkładanie pościeli do szafy od razu po praniu. Nawet jeśli wydaje się sucha w dotyku, w grubszych zagięciach i przy szwach zostaje wilgoć. Zamknięta w ciasnej kostce, zaczyna fermentować i to jest źródło tego charakterystycznego zapachu. Pościel musi leżeć rozłożona albo przewieszona przez kilka godzin, zanim trafi na półkę. Nie na kaloryferze i nie na słońcu — wysoka temperatura niszczy włókna, a bezpośrednie słońce wybiela kolory. Wystarczy przewiesić ją przez krzesło w przewietrzonym pokoju.
Zapasowa pościel zwykle ląduje na najwyższej półce i zostaje tam na miesiące. Potem wyciągasz ją przed świętami i czujesz stęchliznę, drewno i kurz. Problem nie polega na tym, że szafa jest zła — tylko na tym, że pościel w niej leży w złych warunkach. Materiał chłonie zapachy z otoczenia jak gąbka, a zamknięta przestrzeń bez ruchu powietrza robi z tego mieszankę, której nie da się wywietrzyć w ciągu nocy.
Do sypialni wybierz zawiasy z łożyskiem lub czopem, nie zwykłe wkręcane wkręty. Trzy zawiasy to minimum przy skrzydle wyższym niż dwa metry. Uszczelka powinna być miękka, silikonowa lub piankowa, a nie twarda guma, która z czasem twardnieje i zaczyna skrzypieć. Zamek najlepiej wybrać z cichym mechanizmem, bez głośnego kliknięcia. Klamka z blokadą od strony sypialni przydaje się, gdy w domu są małe dzieci. Pamiętaj o podcięciu wentylacyjnym w dolnej części skrzydła — bez niego powietrze w sypialni będzie się dusić, a drzwi zaczną się same zamykać przy różnicy ciśnień.
Jak czytać metki, żeby nie wpaść w pułapkę Producent rzadko podaje wprost, do jakiej temperatury nadaje się dana pościel. Zamiast tego szukaj informacji o splocie i wykończeniu. Perkal, satyna i batyst mają różną gęstość i przepuszczalność powietrza, nawet gdy gramatura jest podobna. Bawełna o długich włóknach jest przewiewna i chłodna, a bawełna czesana zatrzymuje więcej ciepła. Len chłodzi latem i grzeje zimą, jeśli jest odpowiednio gruby. Mikrofibra i poliester — nawet cienkie — słabo odprowadzają wilgoć, więc latem będziesz się w nich pocić, a zimą marznąć.