Pierzyna w praniu, czyli czego nie robić z kołdrą z pierza
Większość firan wraca z prania w takim stanie, że wyglądają gorzej niż przed włożeniem do bębna. Problem nie leży w samym praniu, ale w sposobie suszenia i w tym, czy tkanina została dobrze wypłukana. Zanim zaczniesz szukać żelazka, remont łazienki Krok po Kroku sprawdź, co dzieje się z firanką po wyjęciu z pralki — tam rozstrzyga się niemal cały efekt.
Czego lepiej nie robić: przechowywanie w małym mieszkaniu nie pierz pierzyny w pralce automatycznej nastawionej na wysoką temperaturę, nie używaj proszku z enzymami ani chloru, nie moczyj jej przez noc. Nie próbuj też czyścić pierza chemią gospodarczą ani octem w dużym stężeniu — zapach octu wsiąka w puch i trudno go usunąć. Odplamianie pojedynczych zabrudzeń rób miejscowo, letnią wodą z mydłem, i od razu osuszaj. Nie zostawiaj wilgotnej kołdry zwiniętej w worku, http://okprint.kz/ bo pleśń pojawia się w ciągu jednego–dwóch dni.
Typowe błędy to pranie w gorącej wodzie „na wszelki wypadek", suszenie w wysokiej temperaturze oraz używanie zbyt dużej ilości płynu do prania. Nadmiar detergentu nie wypłukuje się i osadza między włóknami, przez co tkanina sztywnieje i szybciej się mechaci. Drugi błąd to pranie bawełny razem z ręcznikami frotte — ich pętelki zaczepiają o delikatniejsze sploty i wyciągają włókna. Trzeci: rozwieszanie mokrej bawełny na cienkich drutach, co powoduje trwałe odkształcenia.
Nie ignoruj też wpływu wilgotności powietrza. W pomieszczeniach, gdzie zimą powietrze jest bardzo suche, drewno traci wilgoć i staje się bardziej podatne na wgniecenia. Nawilżacz ustawiony na poziomie około 40–50 procent ogranicza ten problem. Jeśli po sezonie grzewczym widzisz nowe ślady pod tymi samymi meblami, to znak, że podłoga wyschła i potrzebuje regulacji wilgotności, a nie kolejnej warstwy lakieru. Reaguj wcześnie, bo jedno wgniecenie naprawisz w kilkanaście minut, a całą zniszczoną strefę pod stołem — tylko przez cyklinowanie.
Plama po oliwie na cienkiej bluzce jest trudniejsza do usunięcia niż zwykły tłuszcz z jedzenia, bo oliwa zawiera barwniki i związki, które wnikają w delikatne włókna. Najczęstszy błąd polega na tym, że plama zostaje potraktowana wodą i mydłem. Woda nie rozpuszcza oliwy, a mydło w zimnej wodzie działa słabo. Zamiast tego trzeba działać jak przy plamie tłuszczowej: rozpuścić tłuszcz, wypłukać go, a dopiero potem usunąć resztki środkiem powierzchniowo czynnym. Im szybciej zaczniesz, tym mniejsze ryzyko, że plama utrwali się po praniu.
Domowe odświeżenie bez prania też jest możliwe. Wystaw kołdrę na wietrzenie w przewiewnym miejscu, najlepiej na kilka godzin, i delikatnie potrzep nią kilka razy. Możesz użyć ręcznej parownicy z dystansu, ale nie dotykaj tkaniny stopą parującą. Jeśli pierze zbija się w grudki mimo wietrzenia, rozłóż kołdrę i rozcieraj je palcami przez poszewkę. To żmudne, ale skuteczniejsze niż ponowne pranie. Kiedy grudki są twarde i nie da się ich rozbić, oznacza to, że pierze straciło sprężystość — wtedy pozostaje wymiana wkładu lub oddanie do specjalisty.
Kołdra i poduszka z pierza wytrzymują wiele lat, jeśli obchodzi się z nimi rozsądnie. Najczęstszy błąd to traktowanie ich jak zwykłej pościeli: wrzucenie do pralki, wykręcenie i suszenie na kaloryferze. Pierze zbija się wtedy w twarde grudki, a z czasem zaczyna nieprzyjemnie pachnieć. Zanim cokolwiek zrobisz, sprawdź metkę. Jeśli wszycie jest stare i nie ma metki, obejrzyj poszewkę od środka — poszukaj przetarć i śladów pleśni. Taki egzemplarz lepiej oddać do pralni lub punktu zajmującego się czyszczeniem pierza, a nie ratować domowymi sposobami.
Najczęstsze pułapki to pośpiech przy suszeniu i używanie niewłaściwych środków piorących. Drugi błąd to pranie zbyt często: pierze nie wymaga tego co roku, wystarczy raz na dwa–trzy lata, a poduszki nawet rzadziej. Trzeci — przechowywanie w foliowych workach, które nie przepuszczają powietrza. Kołdrę i poduszkę trzymaj w przewiewnej poszewce lub bawełnianym worku, w suchym miejscu. Jeśli po sezonie pojawia się zapach lub pył, zrób wietrzenie i sprawdź szwy. Drobne dziurki zaszyj od razu, bo przez nie wypada pierze i osłabia całą konstrukcję. Rozsądek i cierpliwość przy praniu oraz suszeniu pozwolą cieszyć się pierzyną przez wiele lat bez wizyt w pralni.
Podsumowując: para zastępuje żelazko w pielęgnacji delikatnych i trudnych materiałów, przy odświeżaniu ubrań między praniami i przy usuwaniu zapachów. Nie zastąpi go tam, gdzie liczy się ostry kant, płaski materiał i pełna kontrola nad dociskiem. Najrozsądniej jest mieć oba narzędzia i sięgać po to, które pasuje do konkretnej tkaniny, zamiast zmuszać jedno do zadań, których nie wykona dobrze.
Pranie: kiedy można, a kiedy lepiej odpuścić Pierze można prać w domu, ale tylko wtedy, gdy kołdra lub poduszka jest dobrze uszyta i nie ma uszkodzeń. Najbezpieczniejszy sposób to pralka z programem delikatnym, temperatura do 40 stopni, płyn do tkanin puchowych lub delikatnych, bez wybielaczy i bez płynów zmiękczających. Do bębna wrzuć dwie lub trzy piłki do prania — zapobiegają zbijaniu się pierza. Po praniu nastaw dodatkowe płukanie, żeby usunąć resztki środka. Nigdy nie wykręcaj pierzyny ręcznie i nie ustawiaj wysokich obrotów wirowania. Jeśli pralka ma program do wełny lub ręczny, wybierz właśnie taki.
If you liked this article and you also would like to receive more info concerning Przechowywanie w Małym mieszkaniu please visit the web page.