Płytowe szafy i regały: co się stanie, gdy zaniedbasz grubość i mocowanie
Płytowe szafy i regały wyglądają podobnie, ale różnią się konstrukcją i sposobem przenoszenia obciążeń. Szafa to zamknięta bryła, w której płyty usztywniają się wzajemnie. Regał to najczęściej otwarta rama, gdzie całe obciążenie idzie na półki i łączniki. Jeśli potraktujesz jedno jak drugie, półka zacznie się wyginać, a bok szafy rozjedzie się na łączeniu. Dlatego zanim cokolwiek kupisz lub złożysz, ustal, co ma stać na półkach i jak ciężkie to będzie.
Kiedy wbudowany przedwzmacniacz wystarczy Wbudowany przedwzmacniacz sprawdza się, gdy podłączasz gramofon do zwykłego wzmacniacza zintegrowanego, amplitunera kina domowego lub głośników aktywnych, które nie mają wejścia PHONO. To najprostsza droga: podłączasz kable RCA do wejścia AUX, CD lub LINE i grasz. Nie musisz kupować dodatkowego urządzenia ani martwić się o kable. Wbudowane przedwzmacniacze w tańszych gramofonach bywają jednak przeciętne — mogą zbierać zakłócenia, mieć podbarwiony dźwięk lub zbyt niski poziom sygnału. Jeśli zależy ci na jakości, a twój wzmacniacz nie ma wejścia PHONO, lepiej rozważ gramofon bez wbudowanego przedwzmacniacza i dokup osobny, przyzwoity przedwzmacniacz zewnętrzny.
Decyzja o tym, czy gramofon ma mieć wbudowany przedwzmacniacz, czy nie, zależy od tego, do czego podłączysz urządzenie i czy planujesz rozbudowę zestawu. Wbudowany przedwzmacniacz to układ elektroniczny, który podnosi bardzo słaby sygnał z wkładki gramofonowej do poziomu akceptowalnego przez wzmacniacz lub amplituner. Bez niego gramofon podłączony bezpośrednio do wejścia liniowego zagra cicho i bez basu. Zewnętrzny przedwzmacniacz to oddzielne pudełko, które spełnia tę samą funkcję, ale daje więcej możliwości regulacji i zwykle lepszą jakość dźwięku.
Gramofon poziomuje się po to, żeby igła naciskała na obie ścianki rowka tak samo. Kiedy obudowa jest przechylona, ramię opada nierówno, siła nacisku zmienia się w trakcie odtwarzania, a kanały grają z różną głośnością. Efekt słychać najpierw jako przesunięty balans, potem jako zniekształcenia na głośniejszych fragmentach i szybsze zużycie płyt. Poziomowanie to najtańsza czynność serwisowa, jaką możesz wykonać samodzielnie.
Najbezpieczniejszym rozwiązaniem mechanicznym jest wirówka do płyt — urządzenie z uchwytem i miękką szczotką, które obraca winyl z umiarkowaną prędkością. Woda jest wypychana na zewnątrz, a strumień powietrza ją rozprasza. Uwaga na tanie konstrukcje: zbyt wysokie obroty i twarde szczotki potrafią nagrzać powierzchnię. Winyl mięknie już przy kilkudziesięciu stopniach Celsjusza, a wtedy rowek zaczyna się deformować. Jeśli wirówka parzy w dłoń przy krawędzi, jest za ciepła.
Przy zakupie zwróć uwagę na sposób wykonania, nie na opis. Sprawdź, czy płyty mają okleinę na wszystkich krawędziach, czy otwory są nawiercone równo i czy łączniki są metalowe, a nie plastikowe. Zbyt cienka płyta, brak tyłu usztywniającego i oszczędność na konfirmatach to trzy najczęstsze powody, dla których mebel rozlatuje się po kilku miesiącach. Prawidłowo zmontowany płytowy mebel posłuży lata, pod warunkiem że nie przekroczysz nośności półek i nie zaniedbasz mocowania do ściany.
Po ustawieniu odtwórz płytę z wyraźnym basem i wokalem, najlepiej mono, i sprawdź, czy obraz dźwięku nie ucieka na jedną stronę. Jeśli po wypoziomowaniu kanały nadal nie są równe, wróć do ustawień ramienia i siły nacisku. Poziomowanie nie naprawi zużytej igły, ale bez niego każda dalsza regulacja jest zgadywaniem. Warto powtarzać ten pomiar po każdej przeprowadzce i po zmianie mebla.
Czas suszenia zależy od wilgotności i temperatury w pomieszczeniu. Zwykle wystarczy od kilkunastu minut do godziny. Nie sprawdzaj palcem, czy rowek jest suchy — dotyk zostawia tłuszcz i może uszkodzić delikatną powierzchnię. Zamiast tego poczekaj, aż cała powierzchnia będzie matowa i chłodna w dotyku, bez śladów kropel. Jeśli po wyjęciu ze stojaka płyta wygląda na suchą, odłóż ją do wewnętrznej koszulki i dopiero potem do okładki. Wilgotna płyta w koszulce to gwarancja pleśni i trwałego zmatowienia.
Przed zakupem sprawdź trzy rzeczy. Po pierwsze, czy twój wzmacniacz ma wejście PHONO — jeśli tak, wybierz gramofon bez wbudowanego przedwzmacniacza albo z możliwością jego wyłączenia. Po drugie, jaki typ wkładki masz lub planujesz — MM czy MC. Po trzecie, czy przedwzmacniacz zewnętrzny będzie kompatybilny z twoim systemem pod względem złącz i poziomu sygnału. Typowy błąd to kupno gramofonu z wbudowanym przedwzmacniaczem i podłączenie go do wejścia PHONO — wtedy dźwięk jest przesterowany i lepiej od razu wyłączyć wbudowany układ, jeśli to możliwe. Drugi błąd to oszczędzanie na zewnętrznym przedwzmacniaczu przy drogiej wkładce — tanie przedwzmacniacze mogą zniszczyć cały potencjał zestawu.