Płyn do płukania, który niszczy delikatne tkaniny — winna jest jedna rzecz

Z Mazovia

Wirowanie to najbardziej niszczący etap prania. Woda wypychana z tkaniny przez siłę odśrodkową rozciąga włókna, a im wyższe obroty, tym większe naprężenia. Granica, po której tkanina zaczyna tracić kształt, nie jest jednolita — dla delikatnych materiałów to już 600–800 obrotów na minutę, dla bawełny i lnu dopiero 1200–1400. Nie chodzi więc o jedną liczbę, ale o dopasowanie programu do rodzaju włókna.

Sweter rozciąga się najczęściej po praniu w zbyt ciepłej wodzie, po wykręcaniu albo po suszeniu na wieszaku, gdy mokra dzianina ciągnie się pod własnym ciężarem. Czasem winna jest też sama wełna — miękka i luźno spleciona szybciej traci formę niż gęsty splot z domieszką. Zanim cokolwiek zrobisz, ustal, z jakiego włókna jest sweter. Metka mówi więcej niż wygląd: wełna, kaszmir i alpaka reagują na wodę i temperaturę inaczej niż akryl czy bawełna.

Test polega na przecieraniu rogu zasłony wilgotną, białą szmatką. Jeśli na szmatce zostają kolorowe smugi albo powłoka schodzi płatami, pranie w wodzie jest zbyt ryzykowne. Zasłonę z taką warstwą najlepiej oddać do pralni, która zajmuje się tekstyliami dekoracyjnymi, albo czyścić wyłącznie odkurzaczem z miękką szczotką. Tkaniny z powłoką spienioną, przypominającą cienką gumę, również nie znoszą zanurzenia — pęcznieją i odklejają się od podszewki.

Po każdym zabiegu susz sweter wyłącznie na płasko, z dala od kaloryfera i słońca. Układaj go na ręczniku na tyle dużym, by cały się mieścił, i co jakiś czas poprawiaj kształt dłońmi, zanim wyschnie. Jeśli sweter ma ciężkie guziki albo gruby splot, po praniu warto go lekko ułożyć w mniejszym obrysie — w trakcie schnięcia nieco się rozluźni. Rozciągnięty sweter rzadko wraca do idealnych wymiarów, ale odzyskanie kilku centymetrów jest realne, zwłaszcza przy naturalnych włóknach. Przy mocno zdeformowanej dzianinie pozostaje przeróbka: skrócenie rękawów, zwężenie boków szwem albo noszenie swetra jako luźnej warstwy na koszulę.

Najczęstszy błąd to dolewanie płynu „na oko" i nalewanie go bezpośrednio na ubrania. Płyn wlany na suchą tkaninę zostawia trudne do usunięcia tłuste plamy, a nadmiar nie wypłukuje się w krótkim programie. Drugi typowy błąd to używanie płynu w każdym praniu. Jeśli pierzesz ręczniki, bieliznę czy odzież sportową, rób to bez niego — raz na kilka prań wystarczy, a przy delikatnych materiałach lepiej wcale. Trzeci błąd to wiara, że płyn „chroni" tkaninę. On jedynie zmiękcza i nadaje zapach, nie wzmacnia włókien.

Najczęstsze błędy to suszenie na wieszaku, wykręcanie jak ręcznika, suszarka bębnowa i wieszanie mokrego swetra za rękawy. Każdy z nich rozciąga dzianinę bardziej niż noszenie. Drugi typowy błąd to ratowanie swetra w gorącej wodzie bez kontroli — można go wtedy sfilcować, czyli trwale zbić, i wtedy nie da się już nic zrobić. Trzeci to szarpanie na sucho: rozciągniętej dzianiny nie naciąga się na siłę, bo wraca do poprzedniego stanu albo rozciąga się jeszcze bardziej.

Najszybciej deformują się tkaniny o luźnym splocie: wełna, kaszmir, jedwab, wiskoza i modal. Przy 800 obrotach wełniany sweter potrafi skurczyć się o dwa rozmiary, a jedwabna bluzka stracić równy brzeg. Bawełna i len są bardziej odporne, ale i one przy 1400 obrotach marszczą się tak, że prasowanie nie przywraca im pierwotnego kształtu. Poliester i elastan wytrzymują wysokie obroty, jednak z czasem tracą sprężystość i zaczynają się rozciągać w miejscach największego napięcia.

Najprostsza metoda działa na wełnie i mieszankach z wełną. Napełnij miskę letnią wodą — nie gorącą, temperatura powinna być zbliżona do temperatury ciała. Dodaj kilka kropli łagodnego płynu do wełny lub szamponu dla dzieci. Zanurz sweter, zostaw na kwadrans, nie pocieraj. Potem wyjmij go, delikatnie odciśnij wodę, zawijając w ręcznik, i rozłóż na płasko na ręczniku, formując dłońmi pierwotny obrys: rękawy na szerokość, ściągacze w miejscu, długość tułowia taką, jaka była przed rozciągnięciem.

Jeśli ręczniki są bardzo zniszczone, powtórz pranie dwa lub trzy razy. Między praniami nie używaj żadnych dodatków zapachowych ani kulek do prania nasączonych olejkami. Susz ręczniki na powietrzu lub w suszarce bez arkuszy antystatycznych — one również zawierają tłuszcz. Zamiast arkuszy wrzuć do suszarki dwie czyste piłki tenisowe, które rozbiją splątane włókna i przyspieszą suszenie.

Co robić, gdy samo ułożenie na płasko nie pomaga Jeśli sweter nadal jest zbyt luźny, sięgnij po wodę chłodniejszą niż ta, w której go prałaś. Wełna kurczy się pod wpływem zmiany temperatury, więc krótkie zanurzenie w chłodnej wodzie i ponowne formowanie potrafi przywrócić wymiary. Rób to stopniowo: zanurz, odciśnij, ułóż, zmierz. Powtarzaj raczej trzy razy po kilka minut niż raz na siłę. Przy akrylu ta metoda bywa zawodna — włókno syntetyczne trudno skurczyć wodą, pomaga natomiast prasowanie przez ściereczkę na niskiej temperaturze, z parą, przy jednoczesnym naciąganiu lub ściąganiu materiału w miejscach, które mają wrócić do formy.