Ocet na winylach: co się stanie, gdy umyjesz nim płytę

Z Mazovia

Gramofon bez kolumn to tylko mechanizm. Właściwe połączenie obu elementów decyduje o tym, czy usłyszysz pełnię nagrania, czy tylko jego zarys. Zanim wybierzesz kolumny, sprawdź, czy masz w nich wbudowany przedwzmacniacz gramofonowy albo czy Twój wzmacniacz ma wejście PHONO. Bez tego sygnał z wkładki będzie zbyt cichy i pozbawiony korekcji RIAA. To pierwszy błąd, który popełnia wielu początkujących — kupują kolumny, a potem okazuje się, że potrzebują jeszcze dodatkowego urządzenia.

Ustawienie kolumn ma większe znaczenie niż ich cena. Postaw je na wysokości uszu, gdy siedzisz — tweeter powinien być skierowany dokładnie na Twoją głowę. Zachowaj symetrię: jeśli jedna kolumna stoi bliżej ściany niż druga, bas będzie nierówny. W małych pomieszczeniach wybierz kolumny podstawkowe, w większych — podłogowe. Zbyt duże kolumny w ciasnym pokoju wywołają dudnienie, którego nie zniwelujesz żadnym ustawieniem. Zbyt małe w dużym pomieszczeniu zginą — zabraknie im wypełnienia.

Podsumowując: w tym budżecie nie licz na nowy sprzęt z górnej półki. Zamiast tego szukaj używanego modelu ze sprawdzonym ramieniem, wymienną wkładką magnetyczną i działającym napędem. Unikaj plastikowych konstrukcji z wbudowanymi głośnikami, sprawdzaj igłę i kompatybilność z resztą zestawu. Lepiej kupić prostszy gramofon, który nie niszczy płyt, niż efektowny egzemplarz, po którym twoja kolekcja winyli straci na wartości.

Uszczelki gumowe myj letnią wodą z łagodnym mydłem i wycieraj do sucha. Raz na jakiś czas przetrzyj je preparatem na bazie silikonu, żeby nie twardniały i nie pękały. Nie używaj do nich rozpuszczalników ani środków na bazie alkoholu — przyspieszają starzenie gumy. Okucia, zawiasy i klamki przetrzyj wilgotną ściereczką, a potem suchą. Raz w roku naoliw okucia kilkoma kroplami oleju maszynowego i rozruszaj mechanizm. Nadmiar oleju zbierz, bo zbiera kurz i tworzy kleistą warstwę.

Ocet to tani i dostępny w każdym domu środek, więc pomysł, żeby użyć go do mycia winyli, pojawia się często. Problem w tym, że ocet jest kwasem, a płyta winylowa to tworzywo, które źle znosi długotrwały kontakt z kwasami. Krótkie przetarcie rozcieńczonym roztworem zwykle nie zniszczy płyty od razu, ale regularne stosowanie octu prowadzi do matowienia powierzchni i stopniowej utraty wysokich tonów. Rowerki rowka są tak płytkie, że nawet niewielkie uszkodzenie mechaniczne lub chemiczne słychać natychmiast jako szum i trzaski.

Mokre czyszczenie nie jest zabiegiem na każdy dzień. Wystarczy je powtarzać co kilka miesięcy lub wtedy, gdy płyta zaczyna grać zauważalnie gorzej. Po każdym czyszczeniu wymień zużytą ściereczkę lub wypierz ją w wodzie z mydłem i wysusz. Regularna pielęgnacja przedłuży życie zarówno płyt, jak i igły. Jeśli zrobisz to starannie, docenisz różnicę – winyl potrafi brzmieć tak, jakby dopiero opuścił tłocznię.

Dopasowanie mocy i skuteczności — prostsze, niż wygląda Nie musisz znać wszystkich parametrów, ale dwie liczby są kluczowe: skuteczność (dB) i impedancja (omy). Kolumny o skuteczności powyżej 88 dB zagrają głośno nawet ze słabszym wzmacniaczem. Jeśli wybierzesz model o niskiej skuteczności, np. 84 dB, potrzebujesz mocniejszego wzmacniacza, inaczej dźwięk będzie płaski i pozbawiony dynamiki. Impedancja 8 omów jest bezpieczna dla większości wzmacniaczy. Schodząc do 4 omów, upewnij się, że wzmacniacz jest do tego przystosowany — inaczej może się przegrzewać lub wyłączać przy głośniejszym słuchaniu.

Nie zapominaj o reszcie toru. Gramofon bez przedwzmacniacza nie podłączy się bezpośrednio do współczesnych głośników komputerowych ani soundbara. Potrzebujesz albo wzmacniacza z wejściem gramofonowym, albo osobnego przedwzmacniacza, albo gramofonu z wbudowanym przedwzmacniaczem. Sprawdź to przed zakupem, bo inaczej sprzęt będzie leżał na półce i czekał na kolejne wydatki. Warto też od razu kupić szczotkę do płyt i podstawkę — bez nich nawet dobry gramofon szybko zbierze kurz i zacznie trzaskać.

Na co patrzeć przy zakupie Sprawdź matrycę w wytłoczonym rowku — ciąg liter i cyfr przy etykiecie mówi, z której tłoczni i z którego roku pochodzi egzemplarz. Numer katalogowy na okładce i etykiecie powinien się zgadzać. Zwróć uwagę na grubość płyty: reedycje często są cieńsze niż oryginały, co nie zawsze oznacza gorszy dźwięk, ale bywa odczuwalne przy odtwarzaniu. Ważny jest też stan okładki — nowa reedycja z pofalowanym kartonem nie jest wadą tłoczenia, tylko efektem przechowywania. Jeśli kupujesz przez internet, poproś o zdjęcia rowka i etykiety, nie tylko okładki.

Na co patrzeć przy oglądaniu używanego sprzętu W tym przedziale cenowym najrozsądniej wypada rynek wtórny. Sprawdzony gramofon z lat siedemdziesiątych lub osiemdziesiątych, wyprodukowany przez firmę, która wtedy robiła sprzęt audio, często bije jakością nowe modele z supermarketu. Oglądając go, zwróć uwagę na kilka rzeczy: czy ramię porusza się swobodnie i nie ma luzu na łożysku, czy talerz obraca się równo bez kołysania, czy silnik nie wydaje stuków. Poproś o możliwość odsłuchu. Jeśli sprzedawca odmawia, odpuść — to prawie zawsze oznacza ukrytą wadę.