Gdy pralka śmierdzi stęchlizną, zrób tak, by zapach zniknął
Zapach stęchlizny to sygnał, że pralka nie wysycha między praniami. Po każdym cyklu wytrzyj uszczelkę, uchyl drzwi i szufladę, a raz w tygodniu przetrzyj bęben suchą ściereczką. For those who have almost any queries regarding exactly where and the best way to work with tutaj, you possibly can call us in the web-site. Nie zostawiaj mokrych ubrań w pralce po zakończeniu programu — nawet kilka godzin wystarczy, by zapach wrócił. Jeśli po dwóch tygodniach regularnego czyszczenia odór nadal się pojawia, wezwij serwis: może być uszkodzona grzałka albo pompa, a wtedy domowe sposoby nie pomogą.
Po pełnym wyschnięciu kurtka powinna być miękka i równomiernie wypełniona. Jeśli tak nie jest, powtórz suszenie z piłeczkami. Dopiero wtedy schowaj ją do szafy — najlepiej na szerokim wieszaku, nie w ciasnym worku. Pranie puchowej kurtki w pralce jest bezpieczne, o ile zachowasz umiar w temperaturze, wirowaniu i środkach chemicznych. Dzięki temu zabiegowi odzyskasz jej objętość i właściwości izolacyjne bez wychodzenia z domu.
Metoda, która działa na zaschnięte zabrudzen
Piłeczki w bębnie robią całą robotę Do prania włóż do bębna trzy lub cztery piłeczki — najlepiej tenisowe albo specjalne kulki do prania. Ich zadanie polega na nieustannym uderzaniu kurtki, dzięki czemu puch nie skleja się w klumpsy i równomiernie rozkłada. Ustaw program delikatny lub ręczny, temperaturę nie wyższą niż 30 stopni Celsjusza i dodatkowe płukanie. Wirowanie ogranicz do minimum — 400–600 obrotów na minutę wystarczy. Zbyt szybkie wirowanie może uszkodzić przegrody i wypchnąć puch na zewnątrz. Pamiętaj, że kurtka wchłania dużo wody, więc pralka musi mieć odpowiednią ładowność. Nigdy nie pierz dwóch kurtek jednocześnie, bo jedna będzie przeszkadzać drugiej.
Prasować wolno dopiero wtedy, gdy metka na to pozwala i gdy marynarka jest sucha. Nie prasujesz samej tkaniny — prasujesz przez czystą, bawełnianą ściereczkę albo cienką pieluchę tetrową, ustawiając żelazko na najniższą temperaturę z parą lub bez pary, zależnie od składu. Ruchy są krótkie, docisk lekk, a żelazko nie stoi w jednym miejscu ani sekundy dłużej niż trzeba. Klapy, kołnierz i okolice guzików omijasz albo przeprasowujesz tylko od spodu. To newralgiczne punkty, w których najłatwiej wypalić ślad i zniszczyć strukturę podszewki.
Kurtkę puchową można uprać w domowej pralce, ale tylko wtedy, gdy przygotuje się ją do prania, wybierze właściwy program i nie zaniedba suszenia. W przeciwnym razie puch zbije się w grudki, straci sprężystość, a kurtka przestanie grzać. Zanim włożysz ją do bębna, opróżnij wszystkie kieszenie, zapnij zamki i rzepy, http://UA-Ds.Com.Ua a luźne paski ściągnij. Jeśli na powierzchni są zabrudzenia, wstępnie przepierz je delikatnym detergentem i miękką szczotką. Nie używaj płynu do płukania ani proszku z wybielaczem, bo osłabiają włókna puchu i pogarszają jego właściwości.
Najczęstsze błędy to pranie w zbyt wysokiej temperaturze, brak piłeczek, używanie płynu do płukania oraz suszenie na grzejniku. Każdy z nich kończy się tym, że puch traci puszystość, a kurtka przestaje utrzymywać ciepło. Nie susz jej też na wieszaku, bo mokry puch opadnie na dół i utworzy jednolitą warstwę. Zamiast tego rozłóż ją płasko, a po kilku godzinach zmień ułożenie. Jeśli po wyschnięciu wyczuwasz grudki, wstaw kurtkę do pralki lub suszarki z piłeczkami na krótki program bez prania — samo przewietrzenie i uderzenia rozluźnią zbity puch.
Zacznij od uszczelki i pojemnika na detergent Otwórz drzwi i odchyl gumową uszczelkę. Pod palcami wyczujesz szlam z resztek proszku i włókien. Wytrzyj to ręcznikiem papierowym, a potem przetrzyj ściereczką zwilżoną wodą z octem. Uważaj na metalowe sprężynki w uszczelce — nie odginaj ich na siłę, bo stracą naciąg i pralka zacznie przeciekać. Wyjmij szufladę na proszek: większość modeli ma zatrzask, który zwalnia się po naciśnięciu. Wymyj ją pod bieżącą wodą i szczotką do butelek, a wnękę po niej wyczyść szczotką kuchenną, bo tam gromadzi się najwięcej osadu.
Stęchły zapach z bębna pralki nie bierze się z brudu ubrań, ale z resztek wody i detergentu, które zalegają w zakamarkach. Najczęściej siedzą w uszczelce drzwi, w pojemniku na proszek oraz w wążu odpływowym. Zanim sięgniesz po silne środki, sprawdź, czy pralka jest wypoziomowana i czy wąż odpływowy nie jest zagięty — czasem woda nie spływa do końca i to wystarcza, by po kilku dniach pojawił się odór.
Sprawdź też filtr pompy i wąż odpływowy. Filtr znajduje się zwykle za klapką na dole z przodu; przed odkręceniem podstaw miskę i ręcznik, bo wypłynie woda. Wyjmij z niego włosy, nitki i drobne przedmioty, umyj i wkręć z powrotem. Wąż odpływowy potrafi zarosnąć osadem — jeśli po kilku latach prania czuć z niego zapach, wymień go na nowy. To tanie i szybkie, a często rozwiązuje problem, którego nie da się usunąć żadnym środkiem chemicznym.
Najczęstszy błąd to faszerowanie pralki płynem do płukania i nadmiarem proszku. Nadmiar nie wypłukuje się, osadza się na grzałce i tworzy pożywkę dla drobnoustrojów. Trzymaj się dawek z opakowania, a przy miękkiej wodzie zmniejsz je o jedną trzecią. Drugi błąd to pranie ciągle w niskiej temperaturze. Raz w miesiącu uruchom program w 60°C zamiast 30°C — to zabija bakterie i wytrąca osady. Trzeci błąd: czyszczenie tylko bębna. Sprawdź też filtr pompy na dole pralki. Podstaw miskę, odkręć korek i wyjmij kłaki oraz drobne przedmioty. Po skręceniu filtra uruchom krótkie płukanie, żeby sprawdzić szczelność.