Czy gramofon z przedwzmacniaczem to zawsze dobry wybór?

Z Mazovia

Zanim zaczniesz, przygotuj miejsce pracy. Potrzebny będzie stół z równym, niechłonącym podłożem, ręcznik z mikrofibry, miękka szczotka z włosia koziego lub nylonowego oraz roztwór czyszczący. Najprostszy przepis: woda destylowana lub demineralizowana, kilka kropel płynu do naczyń bez zapachu i dodatków nawilżających oraz niewielka ilość alkoholu izopropylowego. Proporcje mieszaj ostrożnie – zbyt dużo alkoholu może uszkodzić niektóre starsze tłoczenia, a zbyt dużo płynu do naczyń pozostawi lepki film. Roztwór przechowuj w czystej butelce ze spryskiwaczem.

W kwestii dźwięku różnice są subtelne, ale słyszalne. Rega gra dynamiczniej, z mocniejszym dołem i lepszą kontrolą basu, co docenią osoby słuchające rocka i elektroniki. Pro-Ject ma nieco jaśniejszą górę i szerszą scenę, lepiej sprawdza się w akustyce i wokalach. Oba modele zyskują na wymianie wkładki — fabryczne są przyzwoite, ale to pierwszy element, który warto zmienić. Uwaga na typowy błąd: dokręcanie wkładki na siłę i pomijanie ustawienia przesięgu (overhang) oraz kąta azymutu. Bez tego nawet droższa igła zagra gorzej niż fabryczna.

Praktyczna rada na koniec: nie kieruj się wyłącznie obecnością przedwzmacniacza w gramofonie. Liczy się jakość ramienia, napędu i wkładki, bo to one w największym stopniu wpływają na dźwięk. Wbudowany przedwzmacniacz traktuj jako wygodę, a nie gwarancję dobrego brzmienia. Jeśli masz wzmacniacz z phono, wybierz gramofon bez przedwzmacniacza i zainwestuj w lepszą wkładkę. Jeśli nie masz — kup model z możliwością wyłączenia przedwzmacniacza. Dzięki temu nie zamkniesz sobie drogi do rozbudowy zestawu w przyszłości.

Pierwsza różnica to napęd i regulacja prędkości. Jeden z modeli ma zasilacz zewnętrzny i elektroniczną zmianę obrotów, drugi klasyczny przełącznik paska na dwa rowki. W praktyce: elektroniczna zmiana jest wygodniejsza, ale wymaga sprawdzenia, czy zasilacz nie generuje przydźwięku. Klasyczny pasek zmieniasz ręcznie — mniej elektroniki, więcej prostoty. Zawsze po zmianie prędkości sprawdź, czy pasek nie zeskoczył z rowka; to najczęstsza usterka zgłaszana po kilku miesiącach.

Ramię, wkładka i to, co realnie wpływa na dźwięk Drugi obszar to ramię i fabryczna wkładka. Jeden zestaw ma ramię o prostej konstrukcji i wkładkę typu MM, drugi — nieco sztywniejsze ramię i wkładkę o innym profilu igły. Co to znaczy przy stole? Wkładka o niższej podatności lepiej znosi cięższe ramiona i mniej podatna jest na rezonanse. Praktyczna rada: przed zakupem sprawdź w instrukcji, w jakim zakresie siły nacisku mieści się fabryczna wkładka i czy ramię ma regulację antyskatingu. Jeśli nie ma, przy mocniejszych nagraniach igła może przeskakiwać na zewnątrz rowka.

Podstawowa różnica leży w ramieniu i napędzie. Rega stosuje ramię RB330 z jednoczęściowym odlewem, co przekłada się na precyzję prowadzenia igły i mniejszą podatność na rezonanse. Pro-Ject montuje ramię 8,6 cala z karbonowym ramieniem, lżejsze i łatwiejsze do ustawienia dla kogoś, kto robi to pierwszy raz. Rega wymaga starannego poziomowania i regulacji siły nacisku za pomocą sprężynowego mechanizmu, który bywa kapryśny. W Pro-Jekcie antyskating i nacisk ustawia się prościej, choć trzeba pamiętać o dokładnym wypoziomowaniu plinty — to najczęstszy błąd w obu przypadkach.

Do szyb używaj wody z niewielkim dodatkiem płynu i miękkiej ściereczki lub zbieraczki. Najpierw usuń pył na sucho albo spłucz szybę, dopiero potem przecieraj. Tarcie kurzu na sucho rysuje powłoki i szkło. Pracuj w cieniu — słońce wysusza wodę szybciej, niż zdążysz zebrać krople, i zostawia plamy. Zbieraczkę prowadź poziomo, po każdym przejściu wycieraj gumę. Ramkę zbieraczki przecieraj do sucha, bo zbierze się na niej brud i porysuje szybę przy następnym ruchu.

Reedycja to ponowne wydanie albumu, który kiedyś już się ukazał. Nie każda jest warta uwagi, bo rynek zalewają zarówno staranne remastery, jak i tanie przedruki z plików cyfrowych. Rozróżnienie ich na pierwszy rzut oka wymaga trochę wiedzy, ale kilka prostych sygnałów pozwala odsiać słabsze tłoczenia.

Typowe błędy? Kupowanie bez sprawdzenia źródła, wiara w hasło „remastered" jako synonim lepszego brzmienia oraz pomijanie recenzji tłoczenia. Warto też uważać na wydania okolicznościowe, które dodają kolorowy winyl i plakat, ale w środku mają ten sam przestarzały master. Zdarza się, że taniej jest kupić starsze, używane wydanie w dobrym stanie niż nową, byle jaką reedycję.

Zacznij od informacji, skąd pochodzi master. Najlepsze reedycje powstają z oryginalnych taśm analogowych, a nie z gotowej płyty CD czy pliku. Na okładce lub wkładce szukaj wzmianki o źródle: „from the original master tapes", „analog master" albo informacji o konkretnym studiu i inżynierze. Jeśli wydawca pisze tylko „remastered" bez szczegółów, to sygnał ostrzegawczy — mógł po prostu podbić głośność i skompresować dynamikę.