Co zrobić z akumulatorem, gdy temperatura spada poniżej zera?
Siodełko ustawione od oka kosztuje więcej niż niejeden droższy komponent. Ból kolan, drętwienie dłoni, przetarcia w kroku i uczucie, że rower jedzie sam – to najczęściej nie wina kondycji, tylko trzech parametrów: wysokości, przesunięcia w poziomie i kąta. Wszystkie trzy reguluje się w kilkadziesiąt minut, a efekty czuć od pierwszego dłuższego przejazdu.
Pierwsza zasada: przed odstawieniem akumulatora na zimę naładuj go do pełna. Nie do połowy, nie „na tyle, żeby zapalił po miesiącu". Pełne naładowanie podnosi gęstość elektrolitu i obniża temperaturę jego krzepnięcia. W praktyce elektrolit w naładowanym ogniwie zamarza dopiero przy bardzo niskich temperaturach, natomiast w rozładowanym może zamarznąć już przy kilku stopniach poniżej zera. Woda w rozładowanym ogniwie zamienia się w lód, lód rozsadza kratki płyt, a po rozmrożeniu akumulator nadaje się tylko do utylizacji.
Zimno nie zabija akumulatora od razu. Niszczy go powoli, jeśli zostawisz go w błędnym przekonaniu, że mróz mu nie zaszkodzi. Ołowiowo-kwasowy akumulator traci część pojemności już przy kilku stopniach powyżej zera, a poniżej minus dziesięciu reakcje chemiczne zachodzą tak wolno, że ogniwa zaczynają się rozładowywać same z siebie. Rozładowany elektrolit ma niższą gęstość i łatwiej zamarza, a lód rozsadza płyty i kruszy masę czynną. To dlatego najczęściej padają akumulatory pozostawione na zimnie w stanie częściowego rozładowania.
Miejsce przechowywania ma większe znaczenie niż sama temperatura. Najlepiej trzymać akumulator w pomieszczeniu, w którym temperatura utrzymuje się w okolicach kilku stopni powyżej zera — w piwnicy, garażu ocieplonym, komórce. Jeśli nie masz takiego miejsca, wybierz najcieplejszy kąt, jaki masz, z dala od okna i drzwi. Nie kładź akumulatora bezpośrednio na betonowej posadzce ani na metalowej półce — zimno przechodzi z podłoża. Podłóż deskę, grubą tekturę albo piankę. Nie stawiaj go w pobliżu pieca, grzejnika ani ładowarki pozostawionej pod napięciem przez całą zimę.
Napięcie wstępne: ustaw przerzutkę na najmniejszej zębatce Przed naciągnięciem linki ustaw manetkę na najwyższym biegu, a przerzutkę na najmniejszej zębatce kasety. Poluzuj śrubę mocującą linkę i przeciągnij ją przez prowadnicę. Linkę naciągnij ręką tak, by nie miała luzu, ale nie ciągnij jej na siłę. Dokręć śrubę z wyczuciem — zbyt mocny docisk przetnie linkę. Obróć korbą i sprawdź, czy przerzutka nie ociera o kasetę. Jeśli łańcuch spada na zewnątrz, dokręć ograniczenie górne. Dopiero potem użyj baryłki do drobnej regulacji: pół obrotu w lewo zwiększa napięcie, pół w prawo zmniejsza.
Typowy błąd to naciąganie linki przy manetce ustawionej na środkowym biegu. Wtedy po przejściu na skrajne biegi linka jest albo za luźna, albo za mocno napięta i przerzutka nie osiąga skrajnych położeń. Drugi częsty błąd to skręcanie pancerza w pętli o zbyt małym promieniu — linka w środku zaczyna się zacierać, a biegi wchodzą skokowo.
Ile napięcia musi mieć akumulator na zimę? Zanim schowasz akumulator na zimę, naładuj go do pełna. Pełne naładowanie to nie „podładowanie przez godzinę", tylko ładowanie do momentu, gdy prąd spadnie do wartości zbliżonej do jednej setnej pojemności. Napięcie spoczynkowe po odstawieniu na kilka godzin powinno wynosić około 12,6–12,8 V dla akumulatora kwasowego. Jeśli miernik pokazuje 12,2 V lub mniej, ogniwa są już częściowo rozładowane i w mrozie będą narażone na zamarznięcie elektrolitu. Nie zostawiaj akumulatora na zimnie z napięciem poniżej 12,4 V.
Drugi błąd, który kosztuje najwięcej, to zostawienie akumulatora podłączonego do instalacji na cały okres przechowywania. Odbiorniki w stanie czuwania — zegar, alarm, moduł radia — pobierają prąd przez tygodnie. Efekt jest taki, że akumulator z pełnego staje się rozładowany, a rozładowany w chłodzie zamarza albo ulega zasiarczeniu. Jeśli nie możesz go wyjąć, podłącz go do ładowarki podtrzymującej, która utrzymuje napięcie w okolicy 13,2–13,8 V dla instalacji 12 V. Tańsze rozwiązanie: odłącz klemę minusową i kontroluj napięcie co kilka tygodni.
Najprostszy test: chwyć dętkę w dwóch miejscach i ściśnij. Powinna się ugiąć, ale nie zapaść do zera. Jeśli słyszysz wyraźny szelest gumy i widzisz ostre załamania, powietrza jest za mało. Jeśli dętka stawia wyraźny opór i nie daje się łatwo ścisnąć, jest napompowana za mocno — wtedy podczas wciskania jej pod stopkę opony łatwo ją uszkodzić.
Gdzie trzymać akumulator, żeby nie zamarzł i nie stracił pojemności Miejsce przechowywania ma większe znaczenie niż sama temperatura. Akumulator zostawiony w garażu, piwnicy czy wiacie przechodzi przez zimę lepiej niż ten trzymany na otwartym balkonie, gdzie woda skrapla się na obudowie i wilgoć dostaje się do wnętrza przez odpowietrzenia. Najlepiej wybrać pomieszczenie zadaszone, z dodatnią temperaturą, ale niezbyt ciepłe — kilkanaście stopni powyżej zera w zupełności wystarczy. Nie stawiaj akumulatora na betonowej posadzce bez podkładki, bo zimny beton odbiera ciepło i sprzyja skraplaniu. Unikaj też miejsc, w których na akumulator pada bezpośrednio śnieg lub woda z rynny.