Co zrobić, gdy gramofon gra za cicho albo przerywa?

Z Mazovia

Jeśli suszysz kilka płyt, zachowaj odstępy. Dotykające się egzemplarze nie wyschną równomiernie, a wilgoć między nimi utrzyma się dłużej. Nie układaj płyt poziomo na sobie — nawet na miękkiej tkaninie. Ciężar górnych płyt naciska na dolne, a wilgotny winyl odkształca się pod obciążeniem. Wyjątek to sytuacja, gdy używasz przekładek i masz pewność, że płyty leżą płasko, ale i wtedy lepiej wybrać pion.

Nowy gramofon wyjęty z pudełka prawie nigdy nie gra dobrze od razu. Igła jest źle ustawiona, ramię źle wyważone, a talerz nie wypoziomowany. Zanim zaczniesz słuchać płyt, poświęć pół godziny na podstawową regulację. To najpewniejszy sposób, żeby nie zniszczyć rowków w pierwszych nagraniach.

Suche czyszczenie winyli bywa traktowane po macoszemu, a to właśnie ono wykonuje większość codziennej pracy. Woda i płyny są potrzebne rzadko — przy naprawdę zabrudzonych płytach. Na co dzień wystarczy usunąć kurz i osad, zanim igła w ogóle dotknie rowka. Problem w tym, że wiele osób robi to odruchowo, w pośpiechu, i zamiast czyścić — wciera zabrudzenia głębiej.

Igła to najczęstszy ukryty koszt. Zakładaj z góry, że wkładka jest zużyta, nawet jeśli sprzedający zapewnia, że wszystko grało. Nowa igła to kilkadziesiąt złotych, czasem więcej, i trzeba ją doliczyć do ceny sprzętu. Sprawdź też, czy wkładka w ogóle pasuje do ramienia – niektóre tanie modele mają nietypowe mocowanie i kupno zamiennika graniczy z cudem. Jeśli nie potrafisz samodzielnie założyć i wyregulować igły, uwzględnij koszt wizyty u serwisanta.

Jak zabrać się do czyszczenia pastą Przygotuj pastę bez żelu, wybielaczy i drobinek ściernych — najprostsza biała pasta sprawdzi się najlepiej. Nanieś jej niewielką ilość na miękką szczoteczkę do zębów i rozprowadź po powierzchni płyty, zgodnie z kierunkiem rowków, nie w poprzek. Nie dociskaj. Pracuj okrężnymi ruchami od środka na zewnątrz, przez maksymalnie kilkanaście sekund na fragment. Po całej powierzchni spłucz płytę letnią wodą, a resztki pasty usuń miękką szmatką z mikrofibry zwilżoną wodą destylowaną. Na koniec osusz płytę pionowo i odstaw na kilkanaście minut, żeby odparowała wilgoć z rowków.

Nie kupuj przedwzmacniacza phono „na zapas", jeśli nie wiesz, jakiej wkładki będziesz używać za rok. Wybierz model z regulacją wzmocnienia, impedancji i pojemności — nawet prostą, przełącznikową. Dzięki temu zmiana wkładki nie wymusi wymiany całego urządzenia. Sprawdź też, czy przedwzmacniacz ma oddzielny zasilacz lub solidną filtrację napięcia. Tanie konstrukcje często przenoszą zakłócenia z sieci wprost do sygnału, co objawia się cichym świstem w tle. Przetestuj urządzenie u siebie, z własnym gramofonem i płytą, której dobrze znasz brzmienie. Dopiero wtedy usłyszysz, czy przedwzmacniacz rzeczywiście coś wnosi, czy tylko dodaje szumu.

Najczęstszy błąd to zbyt długie szorowanie i mocny nacisk. Pasta zaczyna wtedy wypolerowywać rowek, a płyta traci wysokie częstotliwości i dynamikę. Drugi błąd to pozostawienie resztek pasty w rowkach — po wyschnięciu tworzy biały nalot, który trudno usunąć i który sam generuje trzaski. Trzeci to używanie pasty z dodatkami smakowymi i barwnikami, które zostawiają tłusty film. Czwarty — czyszczenie płyty na mokro bez wcześniejszego usunięcia kurzu, co powoduje wcieranie pyłu w rowek.

Typowy błąd to podłączenie gramofonu do zwykłego wejścia liniowego przez przejściówkę. Sygnał z wkładki jest tak słaby, że przedwzmacniacz liniowy podniesie go razem z szumem — efekt będzie gorszy niż przy poprawnym torze. Drugi częsty problem to pętla masy. Jeśli po podłączeniu przedwzmacniacza słychać buczenie, sprawdź osobny przewód masy biegnący od gramofonu. Powinien być przykręcony do zacisku w przedwzmacniaczu lub wzmacniaczu. Czasem buczenie wynika z zasilacza — warto przetestować inne gniazdo sieciowe albo zasilacz liniowy, jeśli konstrukcja na to pozwala.

Przedwzmacniacz phono to urządzenie, które podnosi bardzo słaby sygnał z wkładki gramofonowej do poziomu, jaki wzmacniacz lub amplituner jest w stanie przetworzyć. Bez niego igła porusza się w rowku, generuje kilka miliwoltów napięcia i nic sensownego z tego nie wynika — dźwięk jest cichy, cienki i bez basu. Wzmacniacze z wejściem oznaczonym jako „phono" mają taki układ w środku, ale wiele współczesnych konstrukcji go nie zawiera. Wtedy potrzebny jest zewnętrzny przedwzmacniacz.

Pasta do zębów zawiera delikatny ściernik, który usuwa osady z rowków płyty winylowej. To rozwiązanie dla sytuacji, gdy winyl gra z trzaskami, a zwykłe szczotkowanie nie pomaga. Metoda ma jednak poważne ograniczenia i łatwo nią zniszczyć płytę, jeśli zignoruje się kilka zasad.

Wyważenie ramienia i siła nacisku Teraz wyważ ramię. Przesuń przeciwwagę na tyle ramienia tak, żeby przy zwolnionej blokadzie ramię unosiło się poziomo i swobodnie wisiało w powietrzu. Dopiero gdy to osiągniesz, dokręć przeciwwagę w miejscu i ustaw skalę pierścienia na zero. Potem obróć przeciwwagę tak, żeby wskazywała wartość nacisku zalecaną dla twojej wkładki. Typowo jest to od około półtora do dwóch gramów, ale dokładna liczba zależy od modelu i zwykle jest podana w instrukcji. Zbyt mały nacisk to najczęstszy błąd: igła ślizga się, przeskakuje po płycie i szybciej się zużywa.