Co niszczy kaszę, mąkę i cukier w słoikach?

Z Mazovia


Smażenie to najszybszy sposób, żeby mieszkanie przesiąkło zapachem, którego nie da się wywietrzyć przez uchylone okno. Problem rzadko leży w samym gotowaniu. Zwykle wynika z dwóch rzeczy: okap włącza się za późno, a wentylacja nie ma dokąd odprowadzić tłustego powietrza. Zanim zaczniesz szukać winy w sprzęcie, sprawdź kolejność działań.

Typowe błędy to: zbyt długa obróbka, przykrywanie warzyw pokrywką bezpośrednio na sicie (para nie krąży), wlewanie zbyt dużej ilości wody, która wrze i chlupie, oraz solenie przed gotowaniem. Sól wyciąga wodę z komórek, więc warzywo traci więcej soku. Lepiej solić po ugotowaniu. Warto też nie otwierać garnka co chwilę, bo ucieka para i wydłuża się czas gotowania. Dobrym rozwiązaniem jest wkładanie warzyw dopiero wtedy, gdy woda mocno paruje, i pilnowanie czasu.

Do smażenia na wysokim ogniu nadają się tłuszcze o wysokim punkcie dymienia: smalec, łój, olej rzepakowy rafinowany, olej kokosowy. Masło klarowane też się sprawdzi, ale zwykłe masło zaczyna się palić szybko i lepiej zostawić je do delikatnego podsmażania lub jako dodatek na koniec. Oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia ma niższy punkt dymienia – nada się do krótkiego smażenia, ale nie do długiego przegrzewania.

Światło działa podstępnie, bo nie widać jego skutków od razu. Promieniowanie UV i zwykłe światło dzienne przyspieszają utlenianie tłuszczu i rozkład barwników oraz witamin. Mąka traci kremowy odcień, kasza żółknie, a ryż zmienia zapach. Szkło przezroczyste nie chroni przed światłem. Słoiki najlepiej trzymać w zamkniętej szafce, w szufladzie lub w pojemniku, który osłania je z zewnątrz. Jeśli stoją na otwartej półce, wybieraj szkło ciemne lub nieprzezroczyste. Półka nad blatem, w zasięgu słońca, to najgorsze miejsce.

Filtr tłuszczowy czyść co dwa–trzy tygodnie, a węglowy wymieniaj zgodnie z instrukcją — zwykle co kilka miesięcy przy intensywnym smażeniu. Zatłuszczony filtr nie zatrzymuje cząstek, tylko je przepuszcza i sam staje się źródłem zapachu. Płyty indukcyjne i elektryczne nagrzewają tłuszcz wolniej, więc moment włączenia okapu można przesunąć o kilkanaście sekund. Na gazie olej dochodzi do temperatury nagłe, tam okap powinien chodzić już od zapalenia palnika.

Powietrze utlenia tłuszcz zawarty w mące razowej, kaszach i orzechach, przez co produkt zaczyna gorzknieć. Tlen sprzyja też rozwojowi mikroorganizmów tlenowych oraz moli i innych szkodników. Kluczowe jest więc zmniejszenie ilości powietrza nad produktem. Słoik nie może być wypełniony do połowy. Napełniaj go prawie do pełna, a wolną przestrzeń ograniczaj do minimum. Jeśli słoik jest za duży, przesyp produkt do mniejszego. Zakrętka musi być szczelna – uszczelka powinna przylegać równo, bez pęknięć i zabrudzeń. Po każdym otwarciu zakręcaj słoik od razu, zamiast zostawiać go uchylonego na blacie.

Kolejny czynnik to czas. Im dłużej gotujesz na parze, tym więcej tracisz. Brokuły, fasolka szparagowa czy szpinak potrzebują zaledwie 5–7 minut. Marchew, ziemniaki czy buraki – 15–25 minut, w zależności od wielkości kawałków. Im mniejsze kawałki, tym szybciej gotowe, ale też większa powierzchnia kontaktu z parą, Http://Wiki.Philipphudek.De/Index.Php?Title=Kiedy_SóL_Zmienia_Smak,_A_Kiedy_Tylko_WydłUżA_Gotowanie więc więcej składników może przejść do skroplonej wody. Najlepiej kroić warzywa na grubsze kawałki, a nie w drobną kostkę.

Okap włączaj przed rozgrzaniem patelni, nie w momencie, gdy na tłuszczu pojawia się pierwsze mięso. Powietrze zaczyna się nasycać cząsteczkami tłuszczu, gdy olej osiąga temperaturę roboczą — czyli kilkadziesiąt sekund przed pierwszym skwierczeniem. Jeśli włączysz okap dopiero wtedy, część zapachu zdąży roznieść się po pomieszczeniu. Zostaw go pracującego jeszcze kilka minut po zdjęciu patelni z ognia; osad z tłuszczu unosi się w powietrzu dłużej, niż trwa samo smażenie.

Przede wszystkim woda. Warzywa zawierają jej zwykle 80–95%. Podczas gotowania na parze część wody odparowuje, ale nie dochodzi do wypłukiwania składników do środowiska zewnętrznego, bo warzywo nie ma kontaktu z dużą ilością wody. To główna przewaga pary nad gotowaniem. Zostają w nich witaminy rozpuszczalne w wodzie, zwłaszcza witamina C i witaminy z grupy B, a także składniki mineralne, takie jak potas, magnez czy wapń. W gotowaniu w wodzie nawet połowa tych związków może przejść do wywaru, którego zwykle nie wypijamy.

Warto raz na jakiś czas sprawdzić zawartość. Zbrylona mąka, ciągnący się zapach, zmiana koloru, gorzki posmak albo obecność oprzędu to sygnał, że produkt stracił jakość. Produktów z widoczną pleśnią nie ratuje się przesianiem – wyrzuca się całą zawartość słoika. Sam pojemnik po takim incydencie umyj, wyparz i wysusz, zanim wrócisz do niego z nowym zapasem.

Wilgoć psuje szybciej niż czas Wilgoć to najczęstsza przyczyna zbrylania, pleśni i utraty kruchości produktów sypkich. Mąka wchłania parę wodną z powietrza i tworzy grudki, kasza mięknie i zaczyna fermentować, a cukier zlepia się w twarde bloki. Słoik należy myć i suszyć naprawdę dokładnie – kropla wody na dnie wystarczy, remont mieszkania żeby po kilku tygodniach pojawił się nalot. Po umyciu zostaw słoik odwrócony do góry dnem na kilka godzin, a potem jeszcze przetrzyj wnętrze suchą ściereczką. Produkt przesypuj wyłącznie suchą łyżką lub miarką. Nigdy nie sięgaj do słoika mokrą ręką ani nie używaj tej samej łyżki, moiafazenda.ru którą mieszałaś coś w garnku. Jeśli w kuchni jest wilgotno, trzymaj słoiki z dala od czajnika, zlewu i płyty grzewczej.

If you adored this post and you would such as to receive more details regarding https://online-audiokniga.com/ kindly visit our own web-page.