Chomik w klatce czy na ręczniku — gdzie zadbać o higienę futra
Typowe błędy, które pogarszają sytuację, to podawanie świeżych warzyw i owoców w trakcie biegunki, zostawianie mokrego podłoża na wiele godzin oraz przegrzewanie klatki. Drugim częstym błędem jest czekanie, aż „samo przejdzie". U chomika rezerwy wodne są niewielkie, a spadek masy ciała o kilka gramów może być groźny. Jeśli po 12–24 godzinach nie widzisz poprawy, konieczna jest diagnoza weterynaryjna, często z badaniem kału.
Największym błędem jest wyjmowanie chomika na siłę i kąpanie go w misce. Drugim — używanie ludzkich szamponów, mydeł i odżywek, które zaburzają pH skóry. Trzeci błąd to zbyt częste szczotkowanie, które podrażnia naskórek. Chomik, który ma piasek, czystą ściółkę i spokój, poradzi sobie z higieną lepiej niż zwierzę poddawane zabiegom kilka razy w tygodniu. Wystarczy obserwować futro i zachowanie, a interweniować tylko wtedy, gdy naprawdę pojawia się zabrudzenie lub zmiana skórna.
Chomik to zwierzę, które samo dba o swoje futro, ale w niewoli nie zawsze ma do tego warunki. Piasek do kąpieli, właściwa ściółka i regularne czyszczenie klatki robią więcej niż jakiekolwiek zabiegi na siłę. Wyjmowanie zwierzaka z klatki wiąże się ze stresem, a stres u chomika przekłada się na gorszą kondycję skóry i sierści. Dlatego higienę warto zaplanować tak, żeby odbywała się w klatce, przy minimalnym kontakcie z rękoma opiekuna.
Nie potrzeba higrometru, choć ten za kilkanaście złotych bywa pomocny. Wystarczy wyczuć trociny dłonią na głębokości dwóch–trzech centymetrów. Jeśli zbijają się w grudki, są wyraźnie chłodniejsze od otoczenia albo po ściśnięciu zostawiają wilgotny ślad na skórze, podłoże wymaga wymiany. Drugi wskaźnik to zapach — ostry, drażniący, wyczuwalny już przy otwieraniu klatki, oznacza rozkład mocznika i amoniak. Trzeci: chomik kicha, ma wilgotne nozdrza, siedzi zgarbiony albo drapie się częściej niż zwykle.
Dieta dżungarskiego jest prosta, ale łatwo ją zepsuć. Podstawą jest gotowa mieszanka dla chomików, uzupełniana warzywami i niewielką ilością owoców. Uważaj na orzechy i nasiona słonecznika – chomik zje je łapczywie, a potem tyje i zapada na choroby metaboliczne. Świeża woda w poidle musi być dostępna zawsze, ale wymieniaj ją codziennie, bo w miseczce szybko się zabrudzi. Typowy błąd to dokarmianie resztkami z obiadu: sosy, słone potrawy i nabiał powodują biegunki i zatrucia. Drugi błąd to dokładanie jedzenia „na zapas" do pełnej miski – chomik magazynuje w norze, a zapasy gniją i pleśnieją. Podawaj porcje raz dziennie i usuwaj resztki, których nie zaniósł do domku.
Futro wymaga też szczotkowania, ale nie codziennie. Wystarczy raz w tygodniu przejechać miękką szczoteczką o naturalnym włosiu po grzbiecie, zgodnie z kierunkiem włosa. Chomiki długowłose, jak syryjskie odmiany długowłose, mogą wymagać częstszego rozczesywania, żeby futro się nie kleiło. Szczotkowanie wykonuje się nad klatką lub w klatce, na wysokości, na której chomik czuje się pewnie. Jeśli zwierzak się wyrywa, lepiej przerwać i wrócić do tego następnego dnia niż zmuszać go do zabiegu.
Piasek zamiast kąpieli w wodzie Podstawą jest pojemnik z piaskiem do kąpieli. To nie piasek z piaskownicy ani żwirek dla kota, tylko drobny piasek przeznaczony dla gryzoni. Wsypuje się go do naczynia o średnicy większej niż długość chomika, z niskim brzegiem, żeby zwierzak mógł swobodnie wejść i wyjść. Naczynie ustawia się w klatce na stałe, najlepiej w miejscu, które chomik już odwiedza. Większość chomików kąpie się w nim samodzielnie, przewracając się na bok i wycierając futro. Jeśli zwierzak ignoruje piasek, warto przesypać do niego odrobinę zużytej ściółki, żeby zapach był znajomy. Piasek wymienia się co kilka dni, a naczynie myje gorącą wodą bez detergentów zapachowych.
Miejsce dla klatki chomika w mieszkaniu w bloku wyznaczają trzy czynniki: temperatura, przeciągi i rytm życia domowników. Chomiki są aktywne nocą, śpią w dzień i źle znoszą zarówno upał, jak i zimno. Zanim odstawisz klatkę w kąt, sprawdź, czy nie stoi tam kaloryfer, czy nie wieje od okna i czy w pobliżu nie pracuje na okrągło telewizor albo sprzęt grający.
Po ustabilizowaniu stanu wróć do żywienia stopniowo. Podawaj suchą karmę, siano i niewielkie ilości gotowanego ryżu lub marchwi, a nowe pokarmy wprowadzaj pojedynczo, w odstępach kilku dni. Utrzymuj klatkę suchą, czyść poidło i usuwaj resztki jedzenia codziennie. Mokry ogon to objaw, nie choroba sam w sobie – jego przyczynę trzeba leczyć, a nie tylko wycierać.
Największym błędem jest stawianie klatki bezpośrednio przy oknie lub na parapecie. Słońce nagrzewa wtedy wnętrze klatki jak szklarnię, a chomik nie ma jak uciec w chłodniejsze miejsce. Zimą od szyby ciągnie chłód, a przy uchylonym oknie powstaje przeciąg, który u małego gryzonia kończy się przeziębieniem. Podobnie działa kaloryfer — nawet pół metra od grzejnika oznacza stały podmuch ciepłego powietrza i przesuszone powietrze, które podrażnia drogi oddechowe.