5 symboli na metce, które decydują o tym, jak prać ubranie
Najprostsza domowa czynność to pranie i suszenie. Poszwę rozpinamy, pierze przekładamy do dużej poszwy bawełnianej, zawiązujemy luźno i pierzemy w programie delikatnym w temperaturze do 40 stopni, z dodatkiem płynu bez enzymów i bez płynu do płukania. Suszenie trwa nawet dwa dni i wymaga przewracania wkładu co kilka godzin, najlepiej na słońcu i w przewiewie. Bęben suszarki z kilkoma piłeczkami tenisowymi pomaga rozbić grudki, ale tylko na programie chłodnym — ciepłe powietrze przypala pierze i wydziela nieprzyjemny zapach.
Jeśli samo wietrzenie nie pomoże, przygotuj roztwór wody z octem w proporcji jedna część octu na trzy części wody. Delikatnie spryskaj sweter tą mieszanką za pomocą butelki z mgiełką, a następnie pozostaw do wyschnięcia na płasko, z dala od źródeł ciepła. Ocet neutralizuje nieprzyjemne zapachy, a po wyschnięciu jego woń całkowicie znika. Uwaga na wełnę — ocet może wpływać na jej strukturę, więc najpierw wykonaj próbę na małym, niewidocznym fragmencie, np. na wewnętrznym szwie. Nie stosuj octu na jedwabiu ani na materiałach z dodatkiem elastanu, ponieważ może uszkodzić włókna.
Zabrudzenia tłuszczowe na wełnie wymagają innego podejścia. Posyp je talkiem lub mąką ziemniaczaną, odczekaj kilkanaście minut i strzepnij. Dopiero potem użyj środka czyszczącego. Nie polewaj plamy wodą, bo tłuszcz wniknie głębiej w strukturę tkaniny. Pot i sól z zewnętrznej strony rękawów czy pod pachami usuwaj wilgotną szmatką, ale nie moczoną. Od razu susz w przewiewnym miejscu, z dala od kaloryfera.
Kiedy para sobie nie poradzi Żelazko jest niezbędne przy bawełnie i lnie, zwłaszcza gdy chcesz uzyskać ostre kanty spodni, równy kołnierzyk koszuli albo płaskie, wykrochmalone płótno. Para wygładzi zagniecenie, ale nie utrwali zagięcia — materiał po chwili wróci do poprzedniego kształtu. Podobnie jest z tkaninami mocno pogniecionymi, na przykład po praniu i suszeniu w nieodpowiedniej temperaturze: para je złagodzi, ale nie usunie ostrych, głębokich fałd. Żelazko działa też punktowo na trudne miejsca: mankiety, kołnierze, kieszenie, zakładki.
Miska z wodą i wpisaną liczbą to najczęściej spotykany symbol na metce. Liczba oznacza maksymalną temperaturę prania w stopniach Celsjusza, a pojedyncza linia pod miską mówi o praniu delikatnym, dwie linie oznaczają program bardzo delikatny. Ręka zanurzona w misce wyklucza pralkę — takie rzeczy płucze się krótko, w chłodnej wodzie i bez wykręcania. Typowy błąd to pranie w wyższej temperaturze „dla pewności", że się dopierze. Skutek bywa odwrotny: kurczenie, wypłowienie koloru i sztywność tkaniny. Jeśli metka podaje 30°C, pranie w 60°C nie jest „dokładniejsze", jest po prostu niszczące.
Żelazko z kropkami działa podobnie jak miska z liczbami. Jedna kropka to niska temperatura, dwie — średnia, trzy — wysoka. Żelazko przekreślone oznacza, że prasować nie wolno — dotyczy to m.in. niektórych tkanin technicznych i powłok. Kropki nie mówią jednak o materiale, tylko o temperaturze. Bawełnę prasuje się na dwie lub trzy kropki, poliester na jedną, a wełnę przez ściereczkę, żeby nie wypolerować powierzchni. Największy błąd to prasowanie na sucho rzeczy z nadrukiem — nadruk pęka i odkleja się od tkaniny.
Praktyczna zasada jest prosta. Najpierw sprawdź metkę i charakter tkaniny, potem wybierz narzędzie. Delikatne, strukturalne i „trudne do uprasowania" rzeczy — para. Bawełna, len, rzeczy wymagające ostrego zagięcia i płaskiej powierzchni — żelazko, ewentualnie z funkcją pary. Jeśli używasz pary, trzymaj urządzenie kilka centymetrów od tkaniny, przesuwaj równym tempem i po zabiegu pozwól rzeczy wyschnąć i „odpocząć" przez kilkanaście minut na wieszaku, zanim włożysz ją do szafy. Wtedy para daje najlepszy efekt i naprawdę bywa wystarczająca — ale nie zawsze i nie wszędzie.
Prasowanie na parze i prasowanie żelazkiem to dwie różne czynności, które rozwiązują inne problemy. Para działa na włókna tkaniny rozluźniająco: pod wpływem ciepła i wilgoci włókna wracają do swojego naturalnego układu, dzięki czemu zagniecenia się wygładzają, a materiał odzyskuje objętość. Żelazko działa mechanicznie i termicznie: dociska tkaninę do powierzchni, nadaje jej płaski kształt i utrwala zagięcia. Dlatego pytanie „czy para zastępuje żelazko" nie ma jednej odpowiedzi — wszystko zależy od tego, co chcesz osiągnąć.
Typowy błąd to traktowanie pary jak skrótu: „przejadę parą i będzie jak nowe". Efekt bywa odwrotny, bo mokra tkanina odłożona na chwilę do szafy łapie zapach stęchlizny, a wilgoć w włóknach sprzyja odkształceniom. Drugi błąd to używanie pary na tkaninach, które jej nie lubią — skóra, zamsz, jedwab o gładkim splocie i materiały z klejonymi elementami mogą zmatowieć, zbiec się lub odkleić. Trzeci: zbyt blisko dyszy, co miejscowo przemoczy materiał i zostawia jasne smugi, zwłaszcza na ciemnych wełnach i wiskozie.