Mysz domowa w klatce: błąd, który kończy się ucieczką
Jak zmierzyć oczko i nie dać się nabrać na opis Producent podaje zwykle wymiar zewnętrzny, a liczy się światło między prętami. Weź linijkę i zmierz prześwit mieszkanie w bloku kilku miejscach, bo siatka bywa nierówna. Przy prętach poziomych problem jest inny: chomik wsuwa głowę bokiem i klinuje się między drutami. Jeśli klatka ma poziome szczeble rozmieszczone rzadziej niż co 1 cm, lepiej jej nie używać bez dodatkowej osłony. Siatka druciana o oczkach 0,5 cm naciągnięta z zewnątrz rozwiązuje sprawę, ale musi być sztywna i mocno zamocowana, żeby zwierzę jej nie odgięło.
Jeśli chomik nagle pije bardzo dużo, a w klatce pojawia się więcej moczu, to sygnał do obserwacji, nie do ograniczania wody. Nadmierne picie bywa objawem cukrzycy, choroby nerek albo problemów z pęcherzem — wtedy potrzebna jest wizyta u lekarza weterynarii specjalizującego się w małych ssakach. Odwrotnie: gdy zwierzę w ogóle nie podchodzi do poidła, sprawdź kulkę, powąchaj wodę i obejrzyj pyszczek pod kątem zmian na zębach. Chomik z przerośniętymi siekaczami często nie jest w stanie pić i je, mimo że poidło działa prawidłowo.
Typowe błędy to kupowanie klatki „na zapas", gdy chomik jest jeszcze młody, oraz wiara w zapewnienia, że zwierzę szybko urośnie. Młode chomiki syryjskie przechodzą przez oczka 1,5 cm nawet w trzecim tygodniu życia. Drugi błąd to klatki modułowe z plastikowymi rurkami: łączenia bywają szersze niż pręty i tamtędy ucieczka jest najłatwiejsza. Sprawdź każdy narożnik, drzwiczki i miejsce, gdzie siatka spotyka się z plastikiem.
Gdzie najczęściej popełnia się błędy zimą Pierwszym zagrożeniem jest przeciąg. Klatka stojąca przy oknie, drzwiach balkonowych albo na podłodze przy nieszczelnym progu to najgorsze miejsce. Chomik nie potrafi skutecznie regulować temperatury ciała, gdy wokół wieje. Ustaw klatkę przy wewnętrznej ścianie, na wysokości około metra, z dala od kaloryfera i okna. Druga sprawa to nagłe zmiany temperatury. Wynoszenie klatki na balkon, by zwierzę „odetchnęło świeżym powietrzem", kończy się zapaleniem płuc. Jeśli musisz przenieść chomika, zrób to mieszkanie w bloku zamkniętym transporterze i tylko na krótko.
Jeśli chomik już mieszka w klatce o zbyt dużych oczkach, nie czekaj na ucieczkę. Najprościej owinąć całą konstrukcję drobną siatką lub przenieść zwierzę do pojemnika z przezroczystego plastiku z wyciętymi otworami wentylacyjnymi zabezpieczonymi metalową siatką. Przy większych klatkach dobrym rozwiązaniem są akwaria i terraria z pokrywą — nie mają prętów, więc problem oczek znika. Pamiętaj tylko, że chomik potrzebuje wymiany powietrza, więc pokrywa nie może być szczelna.
Piasek wymieniaj co drugi dzień, a całe naczynie myj raz w tygodniu letnią wodą. Unikaj płynów zapachowych i mydła w kostce — wystarczy dokładne wypłukanie. Jeśli chomik załatwia się w piasku, sprzątaj częściej, nawet codziennie. Niektórzy właściciele dosypują świeży piasek na stary, żeby oszczędzić czas. To błąd, bo pod spodem zbiera się wilgoć i bakterie, a zapach amoniaku zostaje w klatce.
Najprostszym narzędziem jest termometr zawieszony na wysokości klatki, a nie gdzieś na ścianie w drugim końcu pokoju. Różnica między podłogą a parapetem potrafi wynosić kilka stopni, a chomik siedzi właśnie nisko. Pomiar wykonuj rano i wieczorem, bo dobowe wahania są częstą przyczyną problemów. Jeśli temperatura spada poniżej 15 stopni, zwierzę wpada w stan zbliżony do hibernacji: zwalnia oddech, sztywnieje i przestaje jeść. To nie jest sen zimowy, tylko realne zagrożenie zdrowia.
Wnętrze urządzaj warstwowo. Na dnie warstwa ściółki z konopi lub trocin niesosnowych, gruba na kilka centymetrów, żeby mogły kopać. Do tego domek, kilka gałęzi do wspinania, kołowrotek o średnicy co najmniej 15 centymetrów, ale pełny, bez prętowych szczebli — w prętowym mysz wciąga ogon i łapie urazy. Kołowrotek musi być, bo mysz przebiega w nocy kilka kilometrów. Kolejny błąd to dawanie jednego poidełka i miski na parę zwierząt; ustaw dwa punkty z wodą i jedzeniem, żeby słabsza mysz nie była odganiana.
Sam chomik daje wyraźne sygnały. Gdy jest mu zimno, siedzi skulony, przestaje korzystać z kołowrotka i gromadzi zapasy w jednym miejscu. Gdy jest mu za gorąco, leży rozciągnięty na boku, dyszy i ślini futro. Reaguj od razu, zanim pojawią się objawy odwodnienia. Warto też pamiętać, że nagła zmiana temperatury o więcej niż 5 stopni w ciągu doby męczy zwierzę bardziej niż stała, nieco niższa wartość.
Karm gotową mieszanką dla mysz, nie resztkami ze stołu. Warzywa i owoce podawaj w małych kawałkach, usuwaj niedojedzone po kilku godzinach, bo pleśnieją. Ser nie jest dobrym pokarmem — to mit, myszy go nie potrzebują, a tłuszcz im szkodzi. Za to warto dawać suszone zioła, nasiona i twarde gryzaki, które ścierają zęby. Zęby myszy rosną cały czas i bez ścierania zaczynają sprawiać ból.
Here's more information about źródło review our own internet site.