Gdy pranie trzeba rozłożyć płasko, chronisz wzór dzianiny
Jeśli po tych zabiegach firana nadal żółknie w ciągu tygodnia, problem może leżeć w samym materiale. Tanie syntetyki z domieszką elastanu i stary poliester z czasem utleniają się nieodwracalnie. Wtedy pranie tylko na chwilę poprawia wygląd. Nowa firana z bawełny, lnu lub czystego poliestru bez dodatków będzie trzymać biel dłużej, jeśli od początku będziesz ją prać regularnie, w odpowiedniej temperaturze i bez nadmiaru chemii.
Na koniec: nie składaj koronek i haftów w kostkę na długo. Przechowuj je na płasko, przewinięte w biały papier bezkwasowy, w przewiewnym miejscu. Jeśli musisz je powiesić, użyj szerokiego wieszaka i podłóż pod ramiona bawełnianą szmatkę, żeby nie odcisnęła się linia. Wzór przetrwa wtedy nie tylko pranie, ale i kolejne lata.
Nie podnoś prania, zanim nie wyschnie całkowicie. Sprawdź to dłonią przy grubszych splotach – wilgoć siedzi dłużej w warkoczach i ściągaczach niż w gładkiej części. Suszenie na płasko trwa zwykle od kilkunastu do kilkudziesięciu godzin, zależnie od grubości włóczki i przewiewu. Po zdjęciu nie prasuj reliefu na ostro; jeśli trzeba, paruj go przez wilgotną tkaninę, delikatnie dociskając, a nie przesuwając żelazkiem po powierzchni. Wtedy wzór pozostanie wypukły i równy.
Jak ograniczyć blaknięcie kolorów Odwróć ubrania na lewą stronę przed włożeniem do pralki. To prosta czynność, która chroni zewnętrzną warstwę tkaniny przed tarciem o bęben i inne rzeczy. Zapinaj zamki, żeby nie drapały materiału. Ustaw program z dodatkowym płukaniem — resztki proszku w tkaninie to jedna z głównych przyczyn szarzenia kolorów. Zmniejsz dawkę detergentu o około jedną trzecią, jeśli woda w twoim rejonie jest miękka. Płyn do prania spłukuje się lepiej niż proszek, więc przy ciemnych rzeczach warto wybierać płyn.
Do czego soda nadaje się najlepiej, a czego nie ruszy Soda dobrze radzi sobie z zapachami potu, lekkim zatłuszczeniem ściereczek i ręczników oraz z odświeżaniem odzieży sportowej. Sprawdza się też jako dodatek do prania pościeli i ręczników, które sztywnieją od twardej wody. Nie usunie jednak tłustych plam po smarach, starego tuszu ani plam białkowych, które wymagają enzymów z detergentu. Jeśli liczysz na wybielanie białych rzeczy, soda da co najwyżej delikatny efekt, znacznie słabszy niż tlenowe wybielacze. W praniu kolorów jest bezpieczna, o ile nie przekroczysz dawek i nie użyjesz gorącej wody.
Jak ustawić pranie, żeby kolor nie przeszedł na inne rzec
Podstawowy sposób użycia jest prosty. Do przegródki na proszek wsyp łyżkę sody na standardowy wsad prania, a jeśli woda jest bardzo twarda, zwiększ do dwóch–trzech łyżek. Możesz też dodać pół szklanki sody bezpośrednio do bębna przed włożeniem ubrań. Nie mieszaj sody z wybielaczem chlorowym, bo wchodzą w reakcję i mogą uszkodzić tkaniny oraz wydzielać drażniące opary. Z octem również lepiej nie łączyć w jednym cyklu — działają przeciwstawnie i wzajemnie się neutralizują.
Po praniu nie susz firan w pełnym słońcu, jeśli są z poliestru lub wiskozy — promieniowanie przyspiesza żółknięcie. Susz je rozłożone, w przewiewnym miejscu, z dala od kuchenki. Prasuj przez cienką tkaninę, żelazkiem ustawionym na odpowiednią temperaturę. Zanim powiesisz firany, upewnij się, że karnisze i kółka są czyste — stary tłuszcz i kurz z nich przenoszą się na materiał przy każdym ruchu.
Firany, które po praniu są śnieżnobiałe, a po kilku dniach znów nabierają żółtego odcienia, to nie kwestia złego proszku. To objaw tego, że w materiale zostają resztki substancji, które wchodzą w reakcję z powietrzem, światłem i ciepłem. Żółty nalot od środka rzadko jest zwykłym brudem. Najczęściej to mieszanka osadów z wody, tłuszczu z kuchni i pozostałości po środkach piorących, które nie zostały dokładnie wypłukane.
Jak wyprać firany, żeby żółty nie wracał Zacznij od namoczenia w letniej wodzie z dodatkiem łagodnego mydła lub płatków mydlanych na kilkadziesiąt minut. To rozmiękcza tłuszczowy osad. Potem wypierz w pralce w temperaturze podanej na metce — najczęściej 40 stopni, a dla bawełny i lnu nawet 60. Nie przekraczaj jej, bo włókna syntetyczne się odkształcą, a bawełna może się skurczyć. Ustaw dodatkowe płukanie. Zrezygnuj z płynu do płukania: jego składniki zostają w tkaninie i przyciągają brud. Zamiast tego dodaj pół szklanki octu do ostatniego płukania — rozpuszcza osady z wody i neutralizuje zapachy.
Do białych firan sprawdza się też kilka łyżek sody oczyszczonej wsypanej bezpośrednio do bębna. Nie łącz jej z wybielaczem chlorowym. Jeśli używasz wybielacza tlenowego, rozpuść go najpierw w ciepłej wodzie i dopiero wtedy wlej do pralki. Sypki proszek wsypany na sucho na tkaninę potrafi ją miejscowo odbarwić. Uważaj też na kwasy: ocet w dużym stężeniu i długim kontakcie niszczy włókna, dlatego trzymaj się proporcji i nie zostawiaj firan w roztworze na noc.