Przejdź do zawartości
Menu główne
Menu główne
przypnij
ukryj
Nawigacja
Strona główna
Ostatnie zmiany
Losowa strona
Pomoc z MediaWiki
Mazovia
Szukaj
Szukaj
Utwórz konto
Zaloguj się
Narzędzia osobiste
Utwórz konto
Zaloguj się
Strony dla anonimowych edytorów
dowiedz się więcej
Edycje
Dyskusja
Edytujesz
5 zasad wietrzenia sypialni zimą, które się naprawdę sprawdzają
Strona
Dyskusja
polski
Czytaj
Edytuj
Wyświetl historię
Narzędzia
Narzędzia
przypnij
ukryj
Działania
Czytaj
Edytuj
Wyświetl historię
Ogólne
Linkujące
Zmiany w linkowanych
Strony specjalne
Informacje o tej stronie
Uwaga:
Nie jesteś zalogowany. Jeśli wykonasz jakąkolwiek zmianę, Twój adres IP będzie widoczny publicznie. Jeśli
zalogujesz się
lub
utworzysz konto
, Twoje zmiany zostaną przypisane do konta, wraz z innymi korzyściami.
Filtr antyspamowy.
Nie
wpisuj tu nic!
Dzienny relaks najlepiej zaplanować jako krótką przerwę: 10–20 minut. Sprawdza się spacer, kilka prostych ćwiczeń oddechowych, rozciąganie karku i barków albo chwila z zamkniętymi oczami bez ekranu. Ważne, żeby nie zamieniać tego w drzemkę dłuższą niż 30 minut, bo po niej trudniej wrócić do zadania, a wieczorem może pojawić się problem z zaśnięciem. Typowy błąd to sięganie po telefon od razu po „relaksie" — to kasuje efekt, bo mózg dostaje nową porcję bodźców.<br><br>Typowy błąd to wrzucenie lawendy do szuflady z pościelą i zamknięcie jej na tygodnie. Pościel przesiąka zapachem tak mocno, że sen staje się męczący, a niektórzy budzą się z zatkanym nosem. Lepiej trzymać saszetkę osobno i wyjmować ją na godzinę przed snem, a potem odkładać na bok. Druga pułapka to ignorowanie reakcji organizmu: jeśli po kilku nocach pojawia się katar, świąd oczu lub ból głowy, odstaw lawendę. Nie każdy toleruje linalol — główny składnik olejku.<br><br>Podsumowując: dzienny relaks ma dać energię, wieczorny — wyciszyć i utrzymać sen. Dzienny może trwać kwadrans i kończyć się powrotem do obowiązków. Wieczorny zaczyna się wcześniej, jest cichszy, bez ekranów i bez używek. Kiedy przestrzegasz tej różnicy, łatwiej zasypiasz i rzadziej budzisz się w nocy.<br><br>Uważaj na pułapkę „relaksu na siłę". Im bardziej próbujesz się zmusić do odprężenia, tym większe napięcie. Lepiej wykonać jedną spokojną czynność i pozwolić myślom płynąć. Jeśli w głowie pojawia się lista spraw do załatwienia, zapisz je na kartce — to prosty sposób, żeby mózg przestał je powtarzać. Nie sprawdzaj przy tym poczty ani mediów społecznościowych, bo ekran i treści pobudzają bardziej, niż się wydaje.<br><br>Zimą powietrze na zewnątrz jest suche, więc po wymianie powietrza wilgotność w sypialni zwykle spada. To dobrze, o ile nie przesadzisz w drugą stronę. Jeśli masz w pokoju kaloryfer, zakręć go na czas wietrzenia — nie ma sensu grzać na oścież otwartego okna. Nie zastawiaj też meblami ani firankami szczeliny nawiewnej w oknie, bo wtedy powietrze i tak nie krąży, a wychładza się tylko szyba. Higrometr za kilkanaście złotych powie ci więcej niż wyczucie: optymalna wilgotność w sypialni to 40–50 procent.<br><br>Typowe pułapki są zawsze takie same. Pierwsza to drzemka bez budzika — kończy się po godzinie i psuje resztę dnia. Druga to drzemka „na zapas", gdy ktoś próbuje odespać nieprzespaną noc: to nie działa, a często pogłębia problem. Trzecia to drzemka wieczorna, po której trudno zasnąć o normalnej porze. Czwarta to drzemka codzienna u osoby, która w nocy śpi za krótko — wtedy lepiej najpierw wydłużyć sen nocny, a drzemkę potraktować jako wyjątek, nie nawyk.<br><br>Suszenie zacznij od zbioru w porze suchej, najlepiej przed południem, gdy rosa już wyschła. Zbieraj pęki po 15–20 łodyg, obwiąż sznurkiem przy nasadzie i powieś do góry nogami w ciemnym, przewiewnym miejscu o temperaturze pokojowej. Po 10–14 dniach kwiaty powinny się kruszyć pod palcami. Wtedy zdejmij je z łodyg i przechowuj w papierowej torebce lub szklanym słoju — plastik zatrzymuje wilgoć i psuje zapach. Do sypialni wkładaj tylko suchy materiał, inaczej po kilku dniach pojawi się pleśń.<br><br>Sypialnia zimą jest najbardziej zapytałym pomieszczeniem w domu. Śpimy przy zamkniętych drzwiach, oddychamy tym samym powietrzem przez siedem–osiem godzin, a wilgoć z oddechu i potu osiada na chłodnych ścianach i oknach. Efekt bywa podwójny: rano budzisz się z bólem głowy i suchym gardłem, a po kilku tygodniach na framudze pojawia się czarny nalot pleśni. Wietrzenie nie polega jednak na tym, żeby trzymać okno uchylone całą noc. To najgorszy z możliwych sposobów.<br><br>Co zmienia się wieczorem Relaks przed snem działa inaczej, bo przygotowuje organizm do wyłączenia na kilka godzin. Potrzebuje wcześniejszego startu: zacznij go na 60–90 minut przed planowanym snem. Wtedy wystarczą proste kroki: przygaszone światło, cisza albo jednostajny dźwięk, letnia kąpiel lub prysznic, kilka stron książki papierowej. Unikaj intensywnego wysiłku, głośnej muzyki i rozmów o problemach. Kawa, herbata i alkohol wieczorem też nie pomagają — alkohol ułatwia zaśnięcie, ale płytki sen i wybudzenia w drugiej połowie nocy to jego typowy skutek.<br><br>Zimne powietrze przy zamkniętym oknie nie jest jedynym problemem. Gorsze jest to, co zostaje w środku: dwutlenek węgla, który po nocy potrafi przekroczyć 2000 ppm, oraz zapachy z pościeli i materaca. Dlatego sama wymiana powietrza nie wystarczy, jeśli pościel jest zbyt szczelna. Koc elektryczny i gruba kołdra puchowa powodują, że organizm wydziela więcej potu, a wilgoć zostaje w materacu. Wietrz materac — przynajmniej raz w tygodniu przewieś go przez poręcz balkonu albo otwórz okno i odsłoń pościel na kilkanaście minut.<br><br>Lawenda w sypialni działa tylko wtedy, gdy jest właściwie przygotowana i umieszczona. Najczęstszy błąd to wstawienie świeżej wiązanki prosto z ogrodu. Świeże łodygi w ciepłym, zamkniętym pokoju zaczynają fermentować, pleśnieć i zamiast kojącego zapachu dają stęchły, ziemisty odór. Do sypialni nadają się wyłącznie suszone kwiaty albo olejek eteryczny — nigdy świeże, wilgotne gałązki.
Opis zmian:
Wszelki wkład na Mazovia może być edytowany, zmieniany lub usunięty przez innych użytkowników. Jeśli nie chcesz, żeby Twój tekst był dowolnie zmieniany przez każdego i rozpowszechniany bez ograniczeń, nie umieszczaj go tutaj.
Zapisując swoją edycję, oświadczasz, że ten tekst jest Twoim dziełem lub pochodzi z materiałów dostępnych na warunkach
domeny publicznej
lub kompatybilnych (zobacz także
Mazovia:Prawa autorskie
).
PROSZĘ NIE WPROWADZAĆ MATERIAŁÓW CHRONIONYCH PRAWEM AUTORSKIM BEZ POZWOLENIA WŁAŚCICIELA!
Anuluj
Pomoc w edycji
(otwiera się w nowym oknie)
Przełącz ograniczenie szerokości strony