5 sposobów na ramiona, które nie psują techniki chodzenia

Z Mazovia


Jeśli masz możliwość, sprawdź tempo aplikacją mierzącą kroki lub zegarkiem. Większość osób idzie szybciej, niż im się wydaje — realne 5,5 km/h odczuwane jest jak spokojny spacer. Ustaw metronom kroków na około 110–120 na minutę i idź tak przez kwadrans. Potem oceń, czy śledzisz fabułę bez wysiłku. Jeśli tak, to twoje tempo. Jeśli nie, zwolnij. Prosta zasada: tempo ma być takie, żebyś po godzinie marszu umiał opowiedzieć, co się wydarzyło w ostatnim rozdziale.

Osoby z chorobą zwyrodnieniową kolan odczują ulgę tylko przy spokojnym tempie i rytmicznym oddechu. Jeśli po marszu pojawia się ból utrzymujący się dłużej niż godzinę, trzeba skrócić dystans lub zmienić nawierzchnię na żwirową albo leśną. Twardy chodnik nie jest zakazany, ale wymaga większej świadomości techniki. Kije pomagają, lecz nie zastąpią siły mięśniowej — wzmacniaj mięsień czworogłowy i pośladki, bo to one stabilizują kolano.

Kluczowa jest wysokość kijów. Ustaw je tak, aby stojąc prosto, łokieć był zgięty pod kątem około 90 stopni, remont mieszkania a dłoń swobodnie opierała się na rączce. Zbyt długie kije wypychają biodro do tyłu i wymuszają nadmierne prostowanie kolana, zbyt krótkie odbierają możliwość odepchnięcia. Pamiętaj, że na twardym podłożu kij powinien dotykać ziemi przed stopą, a nie obok niej — wtedy tworzy się dźwignia, która przenosi ciężar ciała na ramię, a nie na staw kolanowy.

Rytm ramion ustalasz nogami, metamorfoza Mieszkania nie odwrotnie Ramiona nie mają własnego tempa. Ich zadaniem jest podążać za nogami. Jeśli lewa noga idzie do przodu, prawa ręka wychodzi do przodu i odwrotnie. Brzmi banalnie, ale w praktyce wiele osób gubi tę zależność, gdy próbują iść szybciej. Zamiast przyspieszać ramiona, wydłuż krok i pozwól, by amplituda ruchu ramion naturalnie wzrosła. Uwaga na sztywny „wojskowy" wymach: ręce idą wtedy jak wahadła, ale barki są uniesione. Po kilku minutach poczujesz napięcie między łopatkami i stracisz swobodę oddechu.

Wybieraj trasę, która jest posypana piaskiem lub solą. Najczęściej to główne ciągi komunikacyjne i przejścia dla pieszych, a nie skróty przez parki i osiedlowe alejki. Jeśli musisz iść nieodśnieżonym fragmentem, idź środkiem, gdzie śnieg jest zbity równomiernie, a nie brzegiem, gdzie tworzą się zaspy i koleiny. Unikaj miejsc osłoniętych od słońca — tam lód utrzymuje się najdłużej, nawet gdy reszta miasta jest już sucha. Rano, po nocnym spadku temperatury, wszystkie kałuże i roztopy zamieniają się w cienką, niewidoczną warstwę lodu.

Nie mierz tego aplikacją, jeśli zaczynasz irytować się, że „tylko 0,9 km". Licz tygodnie, nie metry. Po miesiącu ten kilometr stanie się częścią drogi do pracy, a nie osobnym zadaniem do wykonania. Wtedy przestajesz go zauważać — i właśnie o to chodzi.

Trzeci sposób dotyczy dłoni. Nie zaciskaj ich i nie rozcapierzaj palców. Najlepiej sprawdza się luźna, zamknięta dłoń, jakbyś trzymał mały patyk, ale bez nacisku. Kciuk lekko dotyka palca wskazującego, nadgarstek pozostaje prosty. Jeśli dłoń jest otwarta i napięta, ramię też będzie spięte. Jeśli pięść zaciśnięta — to samo. Kontroluj to co jakiś czas, bo napięcie wraca mimowolnie, zwłaszcza gdy idziesz pod górę albo po nierównym terenie.

Nie zapominaj o dodatkach. Czapka, szalik lub komin i rękawiczki są obowiązkowe, gdy temperatura spada poniżej kilku stopni. Buty powinny być o pół rozmiaru większe, aby palce mogły się ruszać, a gruba podeszwa izolowała od zimna. Skarpety wełniane lub syntetyczne lepiej odprowadzają wilgoć niż bawełniane. Warto też zabrać plecak, do którego włożysz zdjętą warstwę, gdy zrobi się cieplej.

Marsz z kijkami na twardym chodniku realnie zmniejsza obciążenie kolan, ale tylko wtedy, gdy technika jest poprawna i kije pracują, a nie wiszą w dłoniach. Badania biomechaniczne pokazują, że przy prawidłowym odepchnięciu kijem kolano pochłania o kilkanaście do nawet trzydziestu procent mniej sił niż podczas zwykłego spaceru po asfalcie. To nie znaczy, że staw jest całkowicie chroniony — beton pozostaje twardy, a wstrząsy nadal przechodzą przez kończynę. Różnica polega na tym, że część pracy przejmują mięśnie obręczy barkowej i ramiona, więc kolano nie musi pracować samo.

Inny częsty błąd to marsz w sztywnych butach na twardej podeszwie. Na betonie amortyzacja musi być w bucie, nie w kolanie. Wybieraj obuwie z elastyczną podeszwą i lekkim wsparciem w pięcie, ale bez grubej, twardej warstwy, która uniemożliwia wyczucie podłoża. Zbyt miękka podeszwa również szkodzi — powoduje niestabilność i zmusza kolano do pracy w niekontrolowanych zakresach.
Ramiona w chodzeniu bez kijków najczęściej psują rytm, bo albo sztywnieją, albo wymachują bez związku z nogami. Pierwsza rzecz: przestań myśleć o ramionach jako o czymś, co trzeba „ustawić". One mają pracować jak urządzić małą kuchnię przeciwwaga dla nóg i bioder. Jeśli zablokujesz barki, cały tułów zacznie się kołysać na boki, a stopa będzie lądować płasko. Zacznij od luźnego opuszczenia rąk wzdłuż tułowia i sprawdź, czy dłonie nie zaciskają się w pięści. Napięte przedramiona to najczęstszy błąd, który przenosi się na barki i szyję.

When you have virtually any issues with regards to exactly where and the best way to work with http://Thebookpage.xyz/, it is possible to e mail us in our own web-page.